niedziela, 28 lutego 2016

"Gotowa, jeśli Ty jesteś gotowy"



Witajcie kochani!

Wczoraj podzieliłam się z Wami opinią na temat książki "Czerwień rubinu" z cyklu "Trylogia czasu" :) Dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnej części :)
Zapraszam :)





Źródło




Autor: Kerstin Gier
Tytuł: "Błękit Szafiru"
Ilość stron: 364
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Rok wydania: 2011
Cykl: "Trylogia czasu"



"Błękit szafiru" to już drugi tom "Trylogii czasu". Recenzję poprzedniej części znajdziecie TUTAJ :)
Gwendolyn i Gideon zapatrzeni w siebie wrócili właśnie z początku XX wieku. Ale sprawy tylko się skomplikowały. Czy Strażnicy mają rację uznając Lucy i Paula za przestępców, czy też może mylą się w swej wierności Hrabiemu de Saint Germain? Gwendolyn jako jedyna zdaje się mieć wątpliwości. Uczucia Gideona do Gwen wystawione zostają na najpoważniejszą próbę ...
Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość ...




Moja ocena: 8/10




Po drugi tom sięgnęłam zaraz po przeczytaniu pierwszego. Pierwsza część całkowiecie mnie pochłonęła, dlatego też zdobycie kolejnej było już tylko czystą formalnością :)
Tym razem ocena o stopień niższa, co nie znaczy, że ten tom pochłonął mnie w mniejszym stopniu niż poprzedni :) W drugiej części na pierwszy plan zdecydowanie wysunięty jest wątek miłości Gideona i Gwen. Jest on bardziej rozbudowany niż w części pierwszej. Książka w pewnym momencie troszkę mnie nudziła, gdy Gwen ciągle smęciła po każdej sprzeczce, nieporozumieniu z Gideonem :P Żeby sprawa była jasna - jestem dziewczyną i wiem, że my kobiety lubimy wszystko głęboko i długo przeżywać, nie mniej ja nie przepadam czytać tych całych "babskich dylematów" :D To męczy, uwierzcie. Nawet kobiety xD
Jeśli chodzi o styl pisania, jest on na bardzo dobrym poziomie :) Opisy są tak napisane, by czytelnik się nie nudził, lecz aby sam poczuł emocje bohatera :)

Jak się uśmiechać , by nie pokazać zębów?
Jak tańczyć manueta?
W co się ubrać na XVIII wieczne przyjęcie?

Na te, i na wiele innych pytań odpowiedzi znajdziecie właśnie w tej książce :)
Książka w żadnym razie mnie nie rozczarowała, wręcz przeciwnie - zachęciła do przeczytania kolejnej (nniestety, już ostatniej) części tej trylogii, której recenzję zobaczycie już niebawem :)




Po oglądnięciu adaptacji pierwszej części, byłam zawiedziona, że była ona aż tak bardzo niezgodna z książka xDD Dlatego też oglądając adaptację drugiej części postanowiłam oglądać tak, jak gdybym nigdy nie czytała tej książki ( a uwierzcie, było to dla mnie mega trudne :D )
Napewno duży plus za to, że ścieli włosy Gideonowi :D Wyglądał dla mnie dużo lepiej :)
Ogólnie film mi się podobał, aktorka grająca Gwendolyn jest piękną i nie najgorszą aktorką :)
Poniżej zamieszczam zwiastun filmu :)
Jest on jednak całkiem inny jak książka :P






Teraz z niecierpliwością czekam na trzecią część :)


Kto z Was czytał? Kto oglądał?




Girl from Stars

2 komentarze:

  1. Witam ponownie, to znowu ja :D
    Według mnie książki według najlepszości (? jest w ogóle takie słowo?) układają się od ostatniej do pierwszej :D W Błękicie Szafiru najlepszą postacią był Xemerius. Jego powiedzenia przeszły u mnie do porządku dziennego, zwłaszcza nieodłączne "Hę?" ^^
    Gideon wkurzał mnie swoimi zagraniami wobec Gwen, a ona sama stała się chyba moją ulubioną postacią żeńską, co w moim przypadku raczej rzadko się zdarza. Wolę mężczyzn :D
    Co do filmu, to nie będę się wypowiadała, bo zaspoileruję Ci połowę części ostatniej xD Niemniej jednak, Gideon w krótkich włosach jest bardzo przystojny :3 Jannisa uwielbiam też w filmie "Gangs", niestety jest on tylko po niemiecku, ale po oglądaniu go po kilka razy już da się zrozumieć więcej niż "Scheiße!" albo "Guten Tag" :D
    No i również wygląda bardzo dobrze :3
    Czekam z niecierpliwością na recenzję ostatniej części "Trylogii Czasu" i przy okazji zapytam: Czytałaś może "Magiczną Gondolę" i pozostałe jej części? Jeżeli nie to również gorąco polecam, bo bohater męski Cię nie zawiedzie :3
    Pozdrawiam cieplutko,
    Acaila :3

    BLOG
    FACEBOOK

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale zaintrygowałaś mnie :) Z chęcią przeczytam, jeśli znajdę ją w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń