Strony

środa, 25 marca 2026

[689] Catherine Walsh - "Jak napisać historię miłosną"

 

~Witajcie kochani!

Chcielibyście kiedyś napisać własną książkę? ♥








Autor: Catherine Walsh
Tytuł: "Jak napisać historię miłosną"
Ilość stron: 368 
Wydawnictwo: Papierowe Serca
Data premiery: 11 marca 2026









Ciara Sheridan nigdy nie chciała kończyć sagi swojego zmarłego ojca – legendarnego autora fantasy, którego fani czekają na finał od lat. Ona sama przestała wierzyć w happy endy, a stary dom w Irlandii i ciężar rodzinnego dziedzictwa przygniatają ją każdego dnia coraz bardziej.

Sam Avery, ambitny redaktor z Nowego Jorku, zna raviańską serię na pamięć. Przyjeżdża do County Kerry z jednym zadaniem: dopilnować, by ostatni tom powstał. Problem w tym, że Ciara nie napisała ani słowa od tygodni… i wcale nie ma ochoty wpuścić Sama do swojego domu ani świata.

Ich współpraca od pierwszej chwili zamienia się w iskrzący konflikt charakterów. Cięte riposty, długa lista różnic i kompletny brak zaufania nie wróżą sukcesu. A jednak między wspólnymi sesjami pisania, zgłębianiem notatek ojca Ciary i odkrywaniem jego inspiracji, zaczyna rodzić się coś, czego żadne z nich nie planowało.

***

Romans w którym główni bohaterowie kochają czytać i pisać? Brzmi jak bajka, prawda? Nie ukrywam, że sięgnęłam po tę powieść właśnie przez wzgląd na poruszany w niej wątek książkowy – pisanie i redagowanie powieści, praca w wydawnictwie itp. Jestem ukontentowana tym, jak został poprowadzony ten wątek.

Powieść ta ukazuje kulisy świata wydawniczego. Całkiem sporo w niej szczegółów, dzięki czemu proces wydawniczy to nie jest tylko jakieś słabe tło tej historii. Przedstawiony został również proces twórczy, tworzenie researchu. Opisanych jest kilka wycieczek do miejsc, które były inspiracją do książki. Ukazane zostały również różne oblicza fanów, zarówno tych wspierających, jak i nieco nachalnych i wścibskich. Autorka pokazała jak wielką presję potrafią wywrzeć czytelnicy.

Co się tyczy samego romansu, był na swój sposób uroczy. Relacja między głównymi bohaterami rozwijała się bardzo spokojnie. Odnoszę wrażenie, że nawet zbyt spokojnie. Zabrakło mi w niej większej chemii.

„Jak napisać historię miłosną” to nie tylko romans. To również historia o żałobie i radzeniu sobie ze stratą najbliższej osoby. Podobała mi się ta historia, choć jest dość mało wyrazista i nie sądzę, by pozostała w mojej pamięci na długo.






Moja ocena: 7/10





Znacie inne powieści autorki? ♥







Girl from Stars

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz