Dzisiejszy post jest dokładnie trzysetną recenzją na tym blogu :) Aż ciężko uwierzyć, że udostępniłam tutaj tyle swoich opinii. Jednak z każdą kolejną napisaną recenzją czuję, że się rozwijam i robię coś, co sprawia mi ogromną przyjemność :) A o to w tym przecież tak naprawdę chodzi - o radość i możliwość rozwoju :)
Przyznać się! Kto był grzeczny w tym roku i otrzymał prezent, a kto został obdarowany rózgą? :D
Tak się składa, że ostatnio miałam okazję przeczytać historię o wyjątkowej postaci, która dziś ma swoje święto :D I o tej właśnie książce chciałabym Wam co nieco opowiedzieć :)
Zima zawitała na dobre :D Pierwszy śnieg już spadł, minusowe temperatury zachęcają do sięgnięcia po ciepłe swetry, a więc to idealna pora na recenzję równie "chłodnej" książki :)
Miało mnie tu być więcej, ale z racji wesela koleżanki w ubiegłą sobotę, moje myśli nie potrafiły się skupić na czytaniu :D I w ten oto sposób mamy 9 lipca, a ja zapraszam Was na pierwszą w tym miesiącu recenzję.
Ostatnim razem była recenzja książki, którą byłam zachwycona ("Nienawiść, którą dajesz"), a teraz dla zachowania równowagi, opinia pewnej książki, która okazała się być totalnym niewypałem :/
Coś, czego jeszcze tutaj nie było, a mianowicie - filmik!
Ciężko nazwać to unboxingiem, gdyż pozbawiono mnie kartonu i całej tej otoczki, w jakiej opakowany był cały sportowy pakiet od Wydawnictwa Zysk i S-ka :D
Nie mniej jednak postanowiłam, że filmik zrobię i... zrobiłam :D
Zapraszam do oglądania! :)
Dajcie znać, czy chcecie takie filmiki częściej :)
Pomimo tego, że próbuję jakoś przekopać się przez te wszystkie zaległe egzemplarze recenzenckie, to za każdym razem gdy skończę jedną książkę, to do moich drzwi puka listonosz z kolejnymi XD
Ja po prostu nie umiem powiedzieć sobie: " DOŚĆ. WYSTARCZY" XD
Nie znam takiego wyrażenia jak "za dużo książek" :D
Znacie jakiegoś dobrego specjalistę, który będzie potrafił mi pomóc? :D