sobota, 11 czerwca 2016

"Musisz zabić, by przeżyć"



~Witajcie kochani!

Już niebawem oficjanie zakończymy rok szkolny :) Mi zostały jeszcze dwa tygodnie praktyk w hotelu i nadejdą moje upragnione wakacje, na które czekałam już od 31 sierpnia :)
Dziś mam dla Was recenzję pewnego dziwnie zapowiadającego się kryminału, który jednak pozytywnie mnie zaskoczył. Zapraszam :)









Autor: M. J. Arlidge
Tytuł: "Ene due śmierć"
Ilość stron: 440
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 4 marca 2015









Po ciągłym czytaniu samych romansideł, zapragnęłam większej dawki emocji i rozlewu krwi :D Postanowiłam sięgnąć po jakiś kryminał. Wybór padł na "Ene due śmierć". Początkowo bałam się, że wybrałam bardzo słaby kryminał, jednak z każdą kolejną stroną wciągałam się coraz bardziej ...

Helen Grace jest młodą, atrakcyjną i ambitną policjantką, która całkowicie oddaje się swojej pracy. Jednak jej perfekcyjność to tylko przykrywka. Tak naprawdę Helen jest skrzywdzoną przez najbliższych kobietą, która boi się dopuścić bliżej do siebie kogokolwiek ... Nie potrafi jednak pozbyć się uczuć, jakimi darzy Mark'a. Nie ma jednak czasu na rozmyślania na temat swojego życia osobistego. Po mieście grasuje nieprzewidywalna morderczyni, która jest sędzią gry, w której tylko jedna osoba wygrywa. Jak wygrać? Wystarczy zabić tylko tą drugą osobę. 
Z każdą kolejną minutą zgłaszane są kolejne zaginięcia. 
Z każdym kolejnym dniem ginie kolejna bezbronna osoba, a kolejna niewinna osoba staje się mordercą.
Czy Helen Grace uda się powstrzymać tę piekielną grę?
Kto jest sędzią tej gry?

Dawno nie czytałam tak dobrego kryminału. Połączenie wątku kryminalnego z miłosnym i psychologicznym było strzałem w dziesiątkę. Każdy wątek jest idealnie przemyślany i doprecyzowany. Możemy poznać psychikę nie tylko głównej bohaterki - Helen Grace, ale także morderczyni i bohaterów drugoplanowych: Mark'a, Charlie i zakładników. Autor świetnie buduje napięcie i rozbudowywuje akcję tak, aby czytelnik nie mógł oderwać się od lektury. Sama historia kryminalna jest ciekawa i intrygująca, a odkrycie tożsamości morderczyni nie należy do najłatwiejszych zadań.

Styl pisania autora przypadł mi do gustu. Książkę czyta się lekko i z niecierpliwością czeka się na kolejne zwroty akcji. Jest to debiutancka książka tego autora i jestem przekonana, że z pewnością sięgnę po jego kolejne dzieła. Kryminał warty przeczytania! Polecam! :)



Moja ocena: 9/10



Kto z Was czytał? Co sądzicie o tej książce?





Girl from Stars

3 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej pozycji. Tytuł jest bardzo ciekawy, a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła :D Jeśli tylko natrafi się okazja, przeczytam z chęcią! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już wcześniej widziałam recenzję tej książki na blogach i sama mam ochotę ją przeczytać. Mam nadzieje, że uda się to zrobić w najbliższym czasie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio kusiła mnie na książka, bo była na nią promocja w empiku. :D Jednak jej nie zamówiłam i teraz trochę żałuję.
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń