Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Feeria Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Feeria Young. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 września 2018

[181] Natasha Preston - "Skrzywdzona"



~Witajcie kochani!

Wczoraj narzekałam na to, że w sierpniu nie przeczytałam zbyt wiele dobrych pozycji i chciałabym, aby to się zmieniło...
Moje modły chyba zostały wysłuchane :D

Zapraszam na recenzję!





Autor:Natasha Preston
Tytuł: "Skrzywdzona"
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 18 lipca 2018




sobota, 29 lipca 2017

[116] Sandra Nowaczyk - "Friendzone"



~Witajcie kochani!

Kto z Was wierzy w przyjaźń damsko - męską? :)
Zarówno tych którzy wierzą, jak i tych, którzy nie wierzą - zapraszam na recenzję :)






Autor: Sandra Nowaczyk
Tytuł: "Friendzone"
Ilość stron: 408
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 5 lipca 2017




niedziela, 27 listopada 2016

[69] Amber Smith - "Co mnie zmieniło na zawsze"


~Witajcie kochani!

Złota myśl na dziś:

Weekendy powinny trwać dłużej :)

That's all.

Przejdźmy zatem do recenzji :)





Autor: Amber Smith
Tytuł: "Co mnie zmieniło na zawsze"
Ilość stron: 393
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 9 listopada 2016







        Książek o ofiarach gwałtu, molestowania ostatnimi czasy coraz bardziej   przybywa. Od czasu do czasu sięgam po nie, aby z  tych cudownych, wymyślonych przez innych marzycieli historii choć na chwilę zmierzyć się brutalną rzeczywistością. Przeczytałam dosłownie kilka książek o tej tematyce, choć pamiętam tylko „Hopeless”, które mi się podobało, choć oczekiwałam czegoś więcej …
Gdy zobaczyłam zapowiedź „Co mnie zmieniło na zawsze” od razu naszła mnie chęć do sięgnięcia po tę pozycję. Po raz kolejny oczekiwałam zbyt wiele …









To nie liceum ją zmieniło. To gwałt.
Pewnego wieczoru najlepszy przyjaciel jej brata – niemal członek rodziny – sprawia, że świat Eden wywraca się do góry nogami. To, co kiedyś wydawało się proste, teraz jest skomplikowane. To, co kiedyś wydawało się prawdą, teraz jest kłamstwem. Ci, których kiedyś kochała, teraz budzą tylko jej nienawiść. Nic już nie ma sensu. Wie, że powinna powiedzieć komuś o tym, co się stało, ale nie może tego zrobić. Więc ukrywa to w sobie, głęboko. Ukrywa też to, kim kiedyś była – bo teraz jest już inna. Na zawsze.






Nie wiem jak dla was, ale dla mnie informacja „Bestseller New York Timesa” zobowiązuje. Sięgając po taką książkę mam pewność, że nawet biorąc to w ciemno, i tak wiem, że będzie to bardzo dobre. W tym przypadku było to po prostu tylko dobre. Nie zrozumcie mnie źle. Ta książka nie była zła, wręcz przeciwnie. Nie mniej jednak zabrakło mi tam czegoś …




Przez pierwsze sto stron nie mogłam przebrnąć. Nie chodzi mi tutaj o styl pisania autorki, bo on był w porządku. Bardziej doczepiłabym się tutaj fabuły. Niektóre sceny były dla mnie zbyt „rozwleczone”. Już w pierwszym rozdziale bohaterka dzieli się z nami swoim najgorszym w życiu dniu. A potem? Potem przez ponad trzysta stron dowiadujemy się jak ten jeden dzień wpłynął na jej całe życie. Pierwsze sto stron było dla mnie istną katorgą. Nudne to było niesłychanie. Na szczęście, gdy bohaterka poznaje Josha historia ta staje się dużo ciekawsza.






Jeśli chodzi o główną bohaterkę, to niestety należy ona do kręgu wkurzających, irytujących i dziwacznych bohaterów, której zachowania kompletnie nie potrafiłam zrozumieć. Zapewne spowodowane jest tym, że osobiście nie przeżyłam w swoim życiu takiej tragedii. Nie mniej jednak takie irytujące bohaterki często doprowadzają mnie do białej gorączki i sprawiają, że zaczętą powieść odstawiam w bok w trakcie jej czytania.


Najlepszą częścią tej książki jest zdecydowanie jej koniec. Nie chodzi mi tutaj o sam fakt, iż uporałam się z nią, ale o to, że zakończenie tej książki jest nafaszerowane dużą dawką emocji i daje człowiekowi wiele do myślenia.






Po przeczytaniu tej powieści nie byłam zbyt usatysfakcjonowana. Postanowiłam sprawdzić, czy inni książkoholicy czują coś podobnego. Przeczytałam kilka recenzji, większość z nich była bardzo pozytywna. Spotkałam się nawet z oceną 10/10.  Do mnie jednak książka ta nie przemówiła zbytnio …


Podsumowując, „Co zmieniło mnie na zawsze” to według mnie jedna z tych książek, którą każdy przeżywa na swój własny sposób i po jakimś czasie o niej zapomni. Była ona całkiem dobra, dostarczyła mi ona odrobinę emocji, lecz nie miała w sobie tego czegoś, co sprawiłoby, że ta książka zostanie na dłużej w moich książkholikowym serduszku.





Moja ocena: 6/10


Za możliwość przeczytania dziękuję





A jak Wy oceniacie tą książkę?
Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii :)



Girl from Stars