Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 sierpnia 2016

[53] Veronica Roth - "Niezgodna"



~Witajcie kochani!

Jeśli jeszcze nie jesteście świadomi, tego co się zbliża, to ja Was uświadomię! :D
Zostały nam równo 2 tygodnie do końca wakacji! Więc, jeśli macie jeszcze jakieś wakacyjne plany, marzenia, których jeszcze nie zdążyliście zrealizować, to radzę się pospieszyć! :)
A na dziś recenzja jednego z "bestsellerów wśród młodzieży" :) Zapraszam do czytania i komentowania! :) 











Autor: Veronica Roth
Tytuł: "Niezgodna"
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: AMBER
Data premiery: 30 grudnia 2014










Znacie to uczucie, gdy najpierw obejrzycie ekranizację książki, a dopiero potem ją czytacie i nie umiecie spojrzeć osobno na te dwie, różne wersje? Ja niestety mam taki problem. Dlatego też, zawsze staram trzymać się reguły: „Najpierw książka, potem film”. W przypadku „Niezgodnej” złamałam jednak tą regułę… Po obejrzeniu pierwszej części trylogii byłam nią szczerze zachwycona! Dlatego też postanowiłam sięgnąć po książkę, która stała się inspiracją dla producentów tego filmu. Niestety, po zakończeniu lektury nie byłam zbyt usatysfakcjonowana…

Altruizm ( bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji jest Niezgodny i musi być wyeliminowany…
Szesnastoletnia Beatrice dokonuje wyboru, który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm i swoją rodzinę, by jako Tris stać się twardą, niebezpieczną Nieustraszoną. Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się z swoimi najgłębszymi lękami, nauczyć się ufać innym nowicjuszom i przekonać się, czy w nowym życiu, jakie wybrała, jest miejsce na miłość.
Tymczasem wybucha krwawa walka między frakcjami. A Tris ma tajemnicę, której musi strzec przed wszystkimi, bo wie, że jej odkrycie oznacza dla niej śmierć…

Na samym początku muszę przyznać, że wiem, że ekranizacje książek zawsze różnią się od danych pozycji. Przeważnie jednak są to mało znaczące zmiany, które łatwo można zaakceptować. Jednak podczas czytania „Niezgodnej”,  towarzyszyło mi ogromne zdziwienie, bo książka a film to DWIE RÓŻNE HISTORIE. I choć wiem, że zawsze powinno się patrzeć osobno na książkę i osobno na film, to jednak różnice były tak uderzające, że podczas czytania porównywałam różnice i decydowałam, która wersja mi się bardziej podobała. Mogę śmiało stwierdzić, że wersja filmowa bardziej mnie do siebie przekonała.

Co do stylu pisania autorki, jest on łatwy i dość przyjemny w czytaniu, jak w przypadku każdej młodzieżówki. Wykreowane przez autorkę postacie są ciekawe i na swój sposób intrygujące. Mimo tego, nie polubiłam zbytnio głównej bohaterki, gdyż była dla mnie niesamowicie irytująca i wkurzająca. Moje serce jednak zdecydowanie zdobył Cztery. Ta jego tajemniczość, odwaga i pewność siebie sprawiło, że stał się moim kolejnym książkowym mężem ;) .

To, co najbardziej zirytowało mnie w tej książce to porównanie „Niezgodnej” z „Igrzyskami śmierci” i zakończenie książki. Czytałam trylogię Igrzysk parę lat temu i to były jedne z najlepszych książek jakie w życiu przeczytałam. Porównanie „Niezgodnej” do „Igrzysk śmierci” jest jak dla mnie przesadzone i nie na miejscu. Co do zakończenia, to muszę przyznać, że dawno, żadne zakończenie książki mnie tak bardzo nie wkurzyło i zirytowało jak w  przypadku „Niezgodnej”. To zakończenie, które pamiętam z filmu niesamowicie trzymało napięcie, było wciągające (tak, jak i cały film) i zachęciło mnie do obejrzenia kolejnej części. A zakończenie w książce? To zakończenie było tak banalne, proste i głupie, że śmiem twierdzić, że autorce naprawdę nie chciało się już pisać pod koniec „swojego dzieła”. To było jedno z najgorszych zakończeń, jakie w życiu czytałam.

W 2014 roku powstał film na podstawie książki. Główne role odegrali Shailene Woodley i Theo James, którego w tym filmie po prostu nie da się nie pokochać <3 Film gorąco polecam, a książkę? Daję Wam wolną rękę :D 



Moja ocena: 6/10





Kto z Was czytał?
Jak oceniacie twórczość pani Roth?




Przypominam o trwającym na moim blogu KONKURSIE ! :)
Kto jeszcze się nie zgłosił, serdecznie zapraszam do wzięcia udziału :)
Do wygrania atrakcyjne nagrody! :D




Girl from Stars

środa, 27 stycznia 2016

[18] Rachel Hawthorne - "Blask księżyca"



~Witajcie kochani!

Dzisiaj zapraszam Was w świat ... wilkołaków :)

Zapraszam do przeczytania :)











Autor: Rachel Hawthorne
Tytuł: "Blask księżyca"
Ilość stron: 280
Wydawnictwo: AMBER
Rok wydania: 2010
Cykl: "Strażnicy Nocy"




Ona i ich dwóch.
Musi wybrać, który z nich
jest bratnią duszą.
I tak jak ona czuje zew
blasku księżyca ...

W tym lesie zginęli rodzice Kayli. Dziewczyna ich nie pamięta, lecz często nawiedzają ją sny, w których ożywa tamta noc. W tych snach widzi księżyc w pełni i słyszy wycie wilków ...
Siedemnastoletnia Kayla wraca tu, by stawić czoło swoim lękom. Tu pośród leśnej głuszy spotyka Strażników Nocy, pięknych i groźnych jak sama noc. Pozna milczącego Lucasa o srebrzystych hipnotycznych oczach. I odkryje miłość, która wystawi ich oboje na śmiertelne niebezpieczeństwo ...




Moja ocena: 7/10




Książka "Blask księżyca" jest typową, banalną historią miłosną pełną nierzeczywistych stworzeń. Tak jak już wspominałam, chodzi o wilkołaki. I to było moje pierwsze rozczarowanie, gdyż jestem zwolenniczką wampirów xD Tak, tak moi drodzy, zostałam wychowana na "Zmierzchu" i moje serce od początku było oddane Edwardowi xD Ale wracając do książki: Ogółem podobała mi się ta książka, ale niestety była zbyt ... banalna i przewidywalna. Po przeczytaniu 20 stron, ja już mniej więcej wiedziałam o co w całej tej historii chodzi i mniej więcej też spodziewałam się, jak potoczą się losy bohaterów. Nie było w tej książce nic, co zapadło by na długo  w mej pamięci.
Jeśli ktoś tak jak ja lubi książki o tematyce fantasy połączonej z romansem po przeczytaniu tej książki, myślę, że poczuje rozczarowanie, gdyż ta książka jak dla mnie nie jest żadnym fenomenem.






Ktoś z Was czytał? :) 
Co sądzicie?





Girl form Stars

sobota, 23 stycznia 2016

[17] Nora Roberts - "Święte grzechy"



~Witajcie kochani!

Bardzo długo mnie tu nie było :) Naiwnie sądziłam, że w ferie będę miała dużo więcej czasu dla siebie :) Hahaha :) To by było zbyt piękne :P No ale powracam do Was z recenzją, która powinna pojawić sie tutaj już dawno :) Zapraszam do czytania :)













Autor: Nora Roberts
Tytuł: "Święte grzechy"
Ilość stron: 256 
Wydawnictwo: AMBER




Waszyngton - miasto jak każde inne: ludzie pochłonięci codzienną rutyną, ludzie borykający się ze swoimi problemami, ludzie szukający sensu swego życia, a pośród nich - ON - seryjny morderca - "ksiądz" zbawiający duszę pewnej dziewczyny ...
Ben - odważny i oddany służbie policjant, kochający swe samotne życie, przeplatane krótkimi i nic nie znaczącymi romansami. Jednak pod maską pewnego siebie i bezuczuciowego człowieka, kryje się wrażliwy facet, który przeżył stratę bliskiej osoby ...
Theresa Court - młoda, dobrze zapowiadająca się lekarka "od duszy". Zawsze poważna, dobrze wychowana, perfekcyjna w tym, co robi. Jako dobrze zapowiadający się psychiatra, została poproszona o wykonanie portretu psychologicznego mordercy.
Tak właśnie zaczyna się jej przygoda w policji.
Tak właśnie poznaje Bena, który nie kryje niechęci wobec tego, że jest psychiatrą ... Nie potrafi jednka trzymać się z daleka od tej intrygującej kobiety ..
W tym czasie giną kolejne kobiety, których łączy podobny wygląd i ta sama śmierć. Każda z nich zostaje znaleziona martwa - uduszona białym humerałem, używanym przez księży i przyczepionej do ciała kartce: "Grzechy są jej odpuszczone". Sprawa staje się jeszcze bardziej dramatyczna gdy kolejną ofiarą ma być sama Theresa ...



Czy dwoje ludzi, nie mających czasu na uczucia, może połączyć coś więcej niż krótki, przelotny romans?
Co ukrywa Ben?
Czy morderca zostanie schwytany zanim doktor Court wpadnie w jego ręce?
Kim jest morderca?



Moja ocena: 9/10



Sięgnęłam po tę książkę, gdyż słyszałam wiele dobrych słów na temat twórczości Nory Roberts, a dodatkowo zaintrygował mnie sam tytuł: "Święte grzechy". Autorka w tej powieści doskonale połączyła w jedno: romans, powieść przygodową, sensacyjną i obyczajową. Świetnie utrzymała napięcie, dzięki czemu książkę czyta się "jednym tchem". Jest to książka dopracowana, dobrze napisana, Nie jest tylko jakimś zwykłym kryminałem, który skupia się na morderstwie. Nora Roberts bardzo dobrze wplotła w całą kryminalną powieść historię miłosną, pełną uczuć i namiętności ...
Książka bardzo mi się podobała i na długo pozostanie w mej pamięci. Zdecydowanie sięgnę po inne powieści pióra Nory Roberts. Jeśli któś znudzony jest zwykłymi kryminałami lub czuje "lekki niedosyt", zdecydowanie powinnien sięgnąć po tę książkę :)



Kto z Was  ma już ferie?
Co czytacie aktualnie?



Girl from Stars

niedziela, 23 sierpnia 2015

[3] Kristen Proby - "Uciekaj ze mną"

~Witajcie ponownie!
Co tam u Was ? Jak spędzacie te ostatnie dni wakacji ? :)









Autor: Kristen Proby
Tytuł: "Uciekaj ze mną"
Ilość stron: 325
Wydawnictwo: Amber


Natalie to młoda, zdolna fotograf. Jak codzień wybiera się w pobliskie miejsce by móc zrobić kilka zdjęć, które mogłaby sprzedać. Tą wycieczkę jednak zapamięta do końca życia ...
Podczas robienia zdjęć zaczepia ją pewien nieziemsko przystojny facet, który robi jej awanturę, myśląc że zdjęcia robiła właśnie jemu ... Natalie nie wie, kim jest nieznajomy, wie jednak, że żaden jak dotąd mężczyzna tak na nią nie działał. Pragnęła jego ust, ciała, bliskości, dotyku ...


Kim tak naprawdę jest nieznajomy?
Czy ujawni swój sekret?
Czy ta znajomość ma szansę na przetrwanie?




Moja ocena: 4/10

Jak widać moja ocena jest dość niska. Sięgnęłam po tę książkę w zamiarze przeczytania dobrego romansu. Jednak spotkało mnie duże rozczarowanie. Jest to książka erotyczna, napisana według mnie w zbyt prosty sposób. Zdarzyło mi się czytać już wcześniej tego rodzaju książki więc ta niska ocena nie jest spowodowana jej głównym tematem. Prawie w każdym rozdziale jest opisana scena współżycia. W tej książce jednak opisy współżycia to zwykłe pieprzenie się, jeśli mam być szczera ... Nie ma nic w tych opisach pięknego ... A może ja po prostu nie umiałam odnaleźć tego piękna ... ? 
A może Wy czytaliście tę książkę? Co o niej sądzicie? Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania :)


Była to książka tak banalna, że nie zawierała w sobie nawet jednego, wartego zapamiętania cytatu. Może w kolejnej książce nadrobię zaległości :)


Na koniec, chciałam Wam serdecznie podziękować. Założyłam tego bloga tydzień temu, a już mam ponad 100 wyświetleń i 4 obserwatorów :) Dziękuję :)
Mam nadzieje że z czasem będzie Was jeszcze więcej :) Bo dopóki Wy jesteście, ten blog ma się po co rozwijać :)


~Do zobaczenia!

Girl from Stars