Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektury szkolne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektury szkolne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2020

[300] S. E. Hinton - "Outsiderzy"


~Witajcie kochani!

Dzisiejszy post jest dokładnie trzysetną recenzją na tym blogu :) Aż ciężko uwierzyć, że udostępniłam tutaj tyle swoich opinii. Jednak z każdą kolejną napisaną recenzją czuję, że się rozwijam i robię coś, co sprawia mi ogromną przyjemność :) A o to w tym przecież tak naprawdę chodzi - o radość i możliwość rozwoju :)
Zapraszam zatem do lektury najnowszej recenzji!




niedziela, 13 listopada 2016

[65] Tillie Cole - "Raze"



~Witajcie kochani!

Moją małą wioską zwładnęła zima. Jest troszeczkę chłodno, nie mniej jednak kubek gorącej kawy i jakiś gorący romans na pewno dostatecznie mnie rozgrzeją :D

A dzisiaj, zapraszam Was na recenzję książki,  po której długo nie mogłam dojść do siebie ... Zapraszam!







Autor: Tillie Cole
Tytuł: "Raze"
Cykl: "Poranione dusze"
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: FILIA
Data premiery: 12 października 2016













Po raz pierwszy spotkałam się z „Raze” podczas moich licznych przechadzek po Empiku. Już sama okładka przyciągnęła dostatecznie mój wzrok, a po przeczytaniu stopki, wiedziałam, że za wszelką cenę muszę zdobyć i przeczytać tę powieść.

Nie spodziewałam się jednak takiej „emocjonalnej petardy”.

Wciąż próbuję się pozbierać i z góry przepraszam za wszelką chaotyczność myśli jaka może występować w poniższej recenzji.







Raze, szkolony w niewoli, aby okaleczać i zabijać, więzień numer 818, którego losem rządzi okrucieństwo i śmierć. Po latach niewoli w piekle w głowie kołacze mu się tylko jedna myśl: zemsta. Krwawa, powolna, brutalna zemsta. Zemsta na człowieku, który skłamał. Na człowieku, który go skrzywdził. Który go skazał i zmienił w pałającą wściekłością maszynę do zabijania. Potwora odartego z człowieczeństwa.
Kisa jest jedyną córką Kirilla „Silencera” Volkova, przywódcy niesławnej „Trójcy” bossów rosyjskiej Braci w Nowym Jorku. Jest chroniona, choć tak naprawdę żyje w więzieniu bez krat. Kisa marzy o wolności. Zna jedynie okrucieństwo i poczucie straty. Pracuje jako managerka imperium śmierci swojego papy, a jej codzienność wypełniają jedynie smutek i ból. Jej narzeczony, Alik, kontroluje każdy aspekt życia Kisy, panuje nad każdą jej decyzją i pilnuje, by pozostała uległa i martwa w środku. Ale jeden wieczór wszystko to zmienia.
Kisa wpada na ulicy na wytatuowanego i pokrytego bliznami mężczyznę, który obudzi w niej głęboko skrywane uczucia. Pragnienia znajome, choć zakazane.Dziewczyna od razu wie, że wpadła w tarapaty. Piękny i groźny mężczyzna ma w oczach śmierć.
Kisa ma na jego punkcie obsesję. Pragnie go. Łaknie jego dotyku. Musi zdobyć tego tajemniczego mężczyznę, którego zwą Raze.







„Raze” była moją pierwszą książką z gatunku „Dark Erotic”.Był to jakże przyjemny odskok od klasycznych erotyków, napisanych według schematu, w którym cicha, skromna, szara myszka poznaje przystojnego, niezwykle bogatego mężczyznę z tajemnicami. Oboje wchodzą w układ bez zobowiązań – tylko seks. Oczywiście pod koniec książki, bohaterowie uświadamiają sobie, że czują do siebie coś więcej. TA KSIĄŻKA NIE JEST NAPISANA WEDGŁUG ŻEDNEGO SCHEMATU.
Jest brutalna, ocieka  zmysłową namiętnością, owiana  jest nutką tajemniczości. Już dawno nie przeżywałam tak bardzo żadnej książki. Tak jak wspominałam na początku książka ta to jedna wielka petarda emocjonalna. Jej się nie czyta. Ją się przeżywa. A na koniec czujesz tylko pustkę, pragniesz więcej.





Autorka niesamowicie buduje napięcie.  Mimo iż domyślałam się o co chodzi w całej tej historii i jak ona się zakończy, to jednak ta ogromna dawka emocji, która przelana jest na każdą stronę tej powieści, sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Historia ta pochłonęła mnie całkowicie.

Pani Cole wykreowała intrygujących i zapadających w pamięć bohaterów. Stworzyła niebezpieczny i przerażający świat, w którym żyją jej bohaterowie. Gangi, nielegalne walki na śmierć i życie, rozlew niewinnej krwi, przemoc, śmierć. To wszystko znajdziecie w tej książce.







Nie wiem na ile logiczna jest moja wypowiedź. Przyznaję, że nie oddaje ona nawet 20% tego co czuję, po jej przeczytaniu. To coś nowego, coś niezwykle emocjonalnego, coś co zapada w pamięci na dłużej. Książka ta zdecydowanie trafia na listę moich ulubionych książek i mogę z czystym sumieniem gorąco ją Wam polecić!




Moja ocena: 10/10





Za możliwość przeczytania dziękuję Księgarni Internetowej Mega Książki.






Ktoś z Was czytał "Raze"?
Jesteście równie mocno zachwyceni jak ja, czy wręcz przeciwnie?




Girl from Stars








wtorek, 13 września 2016

[59] Cassandra Clare - "Miasto popiołów"


~Witajcie kochani!

Za nami już połowa tygodnia, weekend zbliża się wielkimi krokami, a więc głowa do góry: damy radę do piątku! :D
A na dziś przygotowałam dla Was recenzję kolejnej części bestsellerowej serii "Dary Anioła" :D Zapraszam! :)






Autor: Cassandra Clare
Tytuł: "Miasto popiołów"
Cykl: "Dary anioła"
Ilość stron: 448
Wydawnictwo: MAG
Data premiery: 28 sierpnia 2013













Seria „Dary anioła” jest jedną z tych, po którą młodzież uwielbia sięgać. Choć fabuła jest dość oklepana, a występujący niej bohaterowie nie różnią się zbyt wiele od postaci z innych, tego typu książek, to jednak świetny styl pisania autorki i ciekawe rozbudowanie akcji, sprawiają, że jeden tom nie jest w stanie w pełni zaspokoić naszego „czytelniczego głodu”. Tak też było w moim przypadku, gdy skończyłam lekturę „Miasta kości”. Zdobycie „Miasta popiołów” było tylko kwestią czasu…


Clary Fray chciałaby, żeby jej życie znowu stało się normalne. Ale czy cokolwiek może takie być, skoro dziewczyna jest Nocnym Łowcą, zabijającym demony, jej matka została magicznie wprowadzona w stan śpiączki, a ona sama nagle zaczyna widzieć mieszkańców Podziemnego Świata – wilkołaki, wampiry, wróżki…


Po przeczytaniu pierwszej części (mimo iż czytałam ją już kilka razy, a film oglądałam jeszcze częściej) byłam zachwycona książką. Bardzo mi się podobała, nie było w niej nic, co by mi jakoś bardzo nie pasowało. Gdy sięgałam po drugą część serii miałam nadzieję, że będę nią równie zachwycona co poprzednią. Niestety, moje marzenia się nie ziściły.
  

Pierwszym minusem, jaki od razu nasuwa mi się na myśl jest fakt, iż fabuła jest zdecydowanie mniej ciekawa niż w poprzedniej części. Wątek Jace&Clary jest zdecydowanie jednym z ważniejszych wątków występujących w tej książce. W tym jednak tomie wątek ten schodzi na całkowicie na dalszy plan. Zastępuje go wątek samego Jace’a. I tutaj nasuwa mi się kolejny minus.


Każdy kto przeczytał choćby tylko pierwszą część, na pewno doskonale pamięta poczucie humoru Jace’a, jego pełne ironii i sarkazmu odpowiedzi, tajemniczość, jaką owiana była jego osoba. W tej części zdecydowanie mi tego zabrakło. W „Mieście popiołów” poznajemy zbuntowaną i zagubioną wersję Jace, który nie do końca radzi sobie z otaczającą go rzeczywistością.


Kolejnym minusem jest Clary. A raczej jej dziecinne, głupie i irytujące zachowanie. Swoją tępotą potrafiła wiele razy podnieść ciśnienie mojej krwi. W pierwszej części jej dość niski wskaźnik inteligencji nie był aż tak bardzo widoczny.


Plusem na pewno jest intrygujące zakończenie książki (tak jak i w poprzedniej części). Mimo iż, druga część nie powaliła mnie tak jak pierwsza, to jestem pewna, że za jakiś czas zapewne sięgnę po III część. Styl pisania autorki się nie zmienił. Wciąż jest lekki i przyjemny w czytaniu, choć śmiem twierdzić, że autorka nie do końca przemyślała całą fabułę.



Podsumowując, „Miasto popiołów” wypadło nieco słabiej w porównaniu z poprzednią częścią, nie mniej jednak nie na tyle, by przestać czytać dalszą historię Nocnych Łowców. Książka ta pewnie będzie lekkim rozczarowaniem dla fanów humoru Jace’a, nie mniej jednak książka sama w sobie nie jest aż tak zła.



Moja ocena: 7/10



Recenzję poprzedniej części znajdziecie TUTAJ :)



Przy pierwszej części serii zadaniem Oro było narysowanie Izzy :)
Tym razem przygotowała dla Was Alec'a.
Oto jej praca:





Jeśli chcecie zobaczyć więcej jej prac, zajrzyjcie na JEJ BLOGA :)



Kto z Was czytał "Miasto popiołów"?
Byliście równie rozczarowani jak ja, czy też Wam się podobało?





Girl from Stars








niedziela, 28 lutego 2016

[24] Adam Mickiewicz - "Dziady. Część IV"



~Witajcie kochani!

W tym poście wyjątkowo mam dla Was krótką recenzję ... Lektury :)
Zapraszam :)




Źródło




Autor: Adam Mickiewicz
Tytuł: "Dziady. Część IV"
Ilość stron: 59




W dniu Wszystkich Świętych co rok, na ziemię przychodzi Gustaw - zakochany młodzieniec, który popełnił samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości. Odwiedza dom pastora i to jemu opowiada swoją jakże tragiczną historię.
Równo o północy znika ...





Moja ocena: 7/10



Gdy moja nauczycielka oznajmiła nam, że mamy to przeczytać, wraz z III częścią (której recenzję także dodam :P) byłam szczerze niezbyt zadowolona. Nie przepadam za takimi utworami, gdyż wymagają one ode mnie dużego zaangażowania: pełne skupienie i myślenie (czyli odpadało czyatnie + słuchanie muzyki, co tak uwielbiam :) 
W tym wypadku byłam jednak mile zaskoczona. Była to piękna opowieść o niespełnionej miłości, młodzieńczego zakochania bez wzajemności. Do serca przypadł mi też cytat kończący utwór:




"Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy"





Tyle życiowej prawdy w kilku prostych słowach ...
Bardzo podobają mi się lektury, które mają w sobie jakiś przekaz, i co ważniejsze ten przekaz odczuwam tak, jak gdyby był skierowany tylko do mnie.




A co Wy sądzicie?
Kto czytał? Męczyliście się przy czytaniu czy wręcz przeciwnie?





Girl from Stars

piątek, 12 lutego 2016

TOP 10: Najlepsze lektury ^^



~Witajcie!

Od pewnego czasu chciałam wprowadzić coś nowego do bloga i wpadłam na pomysł rankingów najlepszych dziesięciu książek itp w danej kategorii. Na dzisiaj przygotowałam ranking dziesięciu najlepiej wspominanych przeze mnie lektur ^^ Zapraszam do czytania :)






Miejsce 10

Astrid Lindgren
"Dzieci z Bullerbyn"





To była moja pierwsza tak hmm ... obszerna książka w dzieciństwie :) Pamiętam moje ogromne zbulwersowanie, gdyż uważałam, że dzieci nie powinno się tak przemęczać :) Po przeczytaniu jednak byłam zachwycona i od tego momentu coraz częściej sięgałam po "grube tomiska" :D




Miejsce 9

Aleksander Fredro
"Zemsta"




"Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby"

Nie cierpię książek pisanych wierszem.
Naprawdę.
Nie cierpię.
Ta jednak przypadła mi do gustu, z łatwością i przyjemnością mi się ją czytało, Papkin był moim idolem xDDDD



Miejsce 8

Mark Twain
"Przygody Tomka Sawyera"




Była to bodajże pierwsza książka przygodowa. Mimo iż bardziej była ona dla chłopców to mnie także bardzo się spodobała.




Miejsce 7


Małgorzata Musierowicz
"Opium w rosole"




Cóż tu dużo mówić: Świetna polska pisarka i jak zawsze świetna historia ^^




Miejsce 6

Krystyna
"Piątka z Zakątka"



Niewiele pamiętam z tej książki, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała :P
Przeczytałam nawet drugą część xDDD




Miejsce 5 


Charles Dickens
"Opowieść wigilijna"




Magia świąt istnieje...
A każdy z nas może się zmienić w każdej chwili :)

Cudowna książka <3



Miejsce 4


Agatha Christie
"Dwanaście prac Herkulesa"



Mój pierwszy przeczytany kryminał <3
Początek mojej miłości do twórczości Agathy Christie <3



A teraz czas na podium:




Miejsce 3


Aleksander Kamiński
"Kamienie na szaniec"



Dzięki tej książce zrozumiałam, czym tak naprawdę jest patriotyzm.
Dzięki tej książce wiem, że my młodzi ludzie także możemy zmienić bieg historii ...



Miejsce 2


Lucy Maud Montgomery
"Ania z Zielonego Wzgórza"




Historia Ani tak bardzo mnie wciągnęła, że przeczytałam kilka dalszych części ^^
No i oczywiście trzeba tu wspomnieć też o Gilbercie - był on moim pierwszym "książkowym mężem" <3



Miejsce 1


A. A Milne
"Kubuś Puchatek"




Całe moje dzieciństwo <3





A które lektury przypadły Wam najbardziej do gustu?
Może macie inne zdanie jeśli chodzi o kolejność miejsc?
Zapraszam do komentowania :)





Girl from Stars