niedziela, 5 czerwca 2016

"Niepewnie się odwracam i widzę oczy w niepokojącym odcieniu błękitu"



~Witajcie kochani!

Bez żadnego dłuższego wstępu, gdyż mam tylko godzinę by zdążyć na autobus, zapraszam Was na recenzję książki o której wspominałam Wam w majowym stosiku książkowym :) Zapraszam na recenzję :)










Autor: Magda Mila
Tytuł: Tonąca w błękicie"
Ilość stron: 340
Wydawnictwo: Wydawnictwo Habanero
Data wydania: 7 marca 2016











Książki o tematyce erotycznej bardzo rzadko trafiają na moją listę czytelniczą. Nie mniej jednak, gdy udało mi się wygrać "Tonącą w błękicie" w konkursie na facebook'u postanowiłam ją przeczytać i spróbować przekonać się do "bardziej zaawansowanych romansów". Czytałam kilka recenzji, których autorzy/autorki bardzo chwalili ten polski erotyk. Mnie jednak ta książka, jak i jej autorka do siebie nie przekonały.

Lila jest dorosłą, odpowiedzialną kobietą. Nie dawno wzięła rozwód ze swoim mężem, który sam przyznał się do zdrady. Dlatego też od kilku lat Lila nie spotyka się z żadnym facetem, tylko w pełni poświęca się pracy. Jej idealnie rozplanowane życie rozwódki postanawia zburzyć jej najlepsza przyjaciółka Anka, która zachęca ją do spontanicznych i szalonych decyzji. Takim to sposobem Lila zostaje umówiona z Adamem na randkę w ciemno. Do spotkania jednak nie dochodzi. To dzięki tej niewypałowej randce kobieta poznaje Tomka, w którym zatraca się bezgranicznie. I w taki to sposób kobieta trafia w świat przepełniony pożadaniem i fantazjami, o jakich nawet nigdy nie śniła. Z uporządkowanej i ułożonej kobiety staje się seksowną i pewną siebie kobietą, która spotyka się każdej nocy z dwoma niezwykłymi facetami: tajemniczym i czułym Tomkiem i jego przyjacielem Piotrem, którzy uświadamiają jej czym tak naprawdę jest POŻĄDANIE.
To miał być prosty układ bez zobowiązań.
Tylko seks.
Nikt jednak nie przypuszał, że Tomka i Lilę połączy coś więcej ...

Po przeczytaniu wielu naprawdę dobrych opinii na temat tej książki, miałam nadzieję, że trzymam w ręce naprawdę dobry romans. Niestety trochę się rozczarowałam. Pomysł samej fabuły nie był zły, jednak styl pisania autorki nie przekonał mnie do siebie i sprawił, że często męczyłam się podczas czytania tej książki. Cała ta książka była dla mnie jedną wielką telenowelą z rodu "Mody na sukces" xD Perypetie głównej bohaterki były dla mnie tak bardzo serialowe, że po przewracaniu kolejnych kartek zastanawiałam się "Co ta autorka jeszcze wymyśli"? xD

Nie mniej jednak autorka utrzymała napięcie, co jest jednym z nielicznych plusów. Końcówka historii jest chyba najciekawsza, bo tam znajdujemy odpowiedzi na wszelkie pytania.

Co do scen erotycznych nie jestem w stanie stwierdzić, czy zostały one dobrze przelane na papier, gdyż tak jak na poczatku wspominałam, rzadko czytam tego typu książki. Inni recenzenci jednak uważają, że są one dobrze napisane więc pewnie mają rację :)

Jeśli ktoś lubi książki tego gatunku to może po nią sięgnąć, lecz nie ma w niej nic, co zostałoby na dłużej w jego pamięci.



Moja ocena: 5/10



Kto z Was czytał?
Jesteście równie rozczarowani jak ja, czy wręcz przeciwnie?




Girl from Stars

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię tego typu książki (całą serię o Śpiącej Królewnie Anny Rice przeczytałam jednym tchem), ale nie lubię, gdy książka przypomina telenowelę. Rozumiem rozbudowywanie postaci, ale bez przesady ;)

    Zapraszam do mnie:
    http://www.nietylkobestsellery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy blog :) Można tutaj się wiele dowiedzieć o tym, czy warto czytać daną książkę czy nie.

    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń