niedziela, 26 czerwca 2016

"Ogień ocali nasz klan"


~Witajcie kochani!

Dzisiaj oficjalnie rozpoczeliśmy wakacje! Jakie macie plany na te dwa miesiące? Wyjeżdżacie gdzieś czy zostajecie w domu? Ja, jak na razie nie mam żadnych szczególnych planów, oprócz oczywiście pochłaniania jak największej liczby książek :D W moje ręce ostatnio dostała się książka z 1 miejsca z mojej ostatniej listy I must have&read - "Zanim się pojawiłeś", i już za chwilę zaczynam lekturę :3 Nie przedłużając zbytnio, zaczynajmy!




  







Autor: Erin Hunter
Tytuł: "Ucieczka w dzicz"
Ilość stron: 335
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data wydania: lipiec 2015








Czy kiedykolwiek oceniliście książkę po okładce? Ja, niestety muszę przyznać, że wiele, WIELE razy. Dlatego też, gdy w moje ręce trafiła książka "Ucieczka w dzicz" byłam do niej bardzo sceptycznie nastawiona. Pomyślałam sobie: "Co to jest? Jakaś bajeczka o rudym koteczku? I jeszcze ten tytuł: "Ucieczka w DZICZ". Ludzie szanujmy się. To pewnie bajeczka dla dzieci a nie dla 18-letniej dziewczyny..." Jeszcze większe zdziwienie wywołała u mnie opinia na temat tej książki, z jakiegoś portalu, która głosiła: "Jest równie dobra, co Harry Potter czy Władca Pierścieni. Mocne słowa? Są w pełni zasłużone." Uwierzcie na słowo, płakałam ze śmiechu, gdy to przeczytałam... Dlatego więc nigdy nie spodziewałabym się tego, że ta historia tak bardzo mnie wciągnie i że będę chciała WIĘCEJ...


Rdzawy jest ślicznym, rudym, domowym kotem, który ma wszystko: dom, opiekunów, którzy go kochają, zawsze pełną miskę karmy. Kotowi temu, jednak to nie wystarcza. Często wypatruje on zza ogrodzenia i chłonie wzrokiem cały otaczający go las i zastanawia się nad wieloma różnymi rzeczami, np. jak smakuje świeżo upolowana mysz, czy też jak wygląda życie kota w lesie... Pewnego dnia postanawia zaspokoić swoją ciekawość i wyrusza na spacer po lesie. Tam poznaje Błękitną Gwiazdę i Tygrysiego Pazura - członków Klanu Pioruna, którzy proponują mu, aby do nich dołączył. W taki to sposób Rdzawy przybiera nowe imię - Ognista Łapa i zaczyna szkolenie, które ma go przygotować do bycia wojownikiem Klanu Pioruna. Nic jednak nie jest takie proste. O każdy posiłek trzeba walczyć, gdyż istnieją jeszcze trzy inne klany - Klan Cienia, Wiatru i Rzeki, które także walczą o przetrwanie. Jeden z nich nawet o coś więcej... Chęć zdobycia całkowitej władzy skłania Klan Cienia do łamania wszelkich zasad.
Oprócz ciągłej walki z innymi klanami, Klan Pioruna jest świadomy tego, że pośród nich jest zdrajca, który spiskuje z Klanem Cienia ...

Kto jest zdrajcą?
Czy Ognista Łapa z domowego kota może zmienić się w walecznego kota?
Jak zakończy się wojna między klanami?


"Ucieczka w dzicz" jest świetną książką, pełną ciągłych zwrotów akcji i dobrze przemyślaną fabułą. Wszelkie opisy przyrody są ciekawie napisane, przez co czytelnik może przenieść się do tego niezwykłego miejsca. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, choć początkowo duża ilość imion kotów trochę mąci w głowie czytelnika. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest bardzo dobrze napisana i powinna trafić zarówno do młodszych czytelników, jak i tych starszych, jak w moim przypadku. Książka ta, tak bardzo mnie zaintrygowała, że z pewnością sięgnę po kolejną część, by poznać dalsze przygody Ognistej Łapy. Polecam! :)



Moja ocena: 7/10




Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń


źródło


Kto z Was czytał? Czy była ona dla Was tak samo wielkim zaskoczeniem jak dla mnie?

Co zamierzacie przeczytać w wakacje?





Girl from Stars





3 komentarze:

  1. Bardzo polubiłam tę historię. Nie skomplikowana i przyjemnie się ją czyta. :) Muszę się w końcu zabrać za kontynuację.
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ta serię, ale czytałam wersję poprzedniego wydawnictwa - zupełnie inne tłumaczenia, np. nie było kogoś takiego jak "Rdzawy" a zamiast "Klanu Pioruna" - "Klan Gromu". Zamierzam się wziąć za tą serię, mimo iż czytałam pierwszą część, ale zamierzam odświeżyć pamięć i pożyczyć od Ciebie tą książke :3 Ale błagam, minimalnie 8.5/10 jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. okładka jest magiczna. zaczęłam czytać, początek był świetny - ale później jakoś nie miałam nastroju na taką prostą opowieść i niestety ją odłożyłam. może kiedyś do niej wrócę. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń