sobota, 23 stycznia 2016

"Grzechy są jej odpuszczone"



~Witajcie kochani!

Bardzo długo mnie tu nie było :) Naiwnie sądziłam, że w ferie będę miała dużo więcej czasu dla siebie :) Hahaha :) To by było zbyt piękne :P No ale powracam do Was z recenzją, która powinna pojawić sie tutaj już dawno :) Zapraszam do czytania :)













Autor: Nora Roberts
Tytuł: "Święte grzechy"
Ilość stron: 256 
Wydawnictwo: AMBER




Waszyngton - miasto jak każde inne: ludzie pochłonięci codzienną rutyną, ludzie borykający się ze swoimi problemami, ludzie szukający sensu swego życia, a pośród nich - ON - seryjny morderca - "ksiądz" zbawiający duszę pewnej dziewczyny ...
Ben - odważny i oddany służbie policjant, kochający swe samotne życie, przeplatane krótkimi i nic nie znaczącymi romansami. Jednak pod maską pewnego siebie i bezuczuciowego człowieka, kryje się wrażliwy facet, który przeżył stratę bliskiej osoby ...
Theresa Court - młoda, dobrze zapowiadająca się lekarka "od duszy". Zawsze poważna, dobrze wychowana, perfekcyjna w tym, co robi. Jako dobrze zapowiadający się psychiatra, została poproszona o wykonanie portretu psychologicznego mordercy.
Tak właśnie zaczyna się jej przygoda w policji.
Tak właśnie poznaje Bena, który nie kryje niechęci wobec tego, że jest psychiatrą ... Nie potrafi jednka trzymać się z daleka od tej intrygującej kobiety ..
W tym czasie giną kolejne kobiety, których łączy podobny wygląd i ta sama śmierć. Każda z nich zostaje znaleziona martwa - uduszona białym humerałem, używanym przez księży i przyczepionej do ciała kartce: "Grzechy są jej odpuszczone". Sprawa staje się jeszcze bardziej dramatyczna gdy kolejną ofiarą ma być sama Theresa ...



Czy dwoje ludzi, nie mających czasu na uczucia, może połączyć coś więcej niż krótki, przelotny romans?
Co ukrywa Ben?
Czy morderca zostanie schwytany zanim doktor Court wpadnie w jego ręce?
Kim jest morderca?



Moja ocena: 9/10



Sięgnęłam po tę książkę, gdyż słyszałam wiele dobrych słów na temat twórczości Nory Roberts, a dodatkowo zaintrygował mnie sam tytuł: "Święte grzechy". Autorka w tej powieści doskonale połączyła w jedno: romans, powieść przygodową, sensacyjną i obyczajową. Świetnie utrzymała napięcie, dzięki czemu książkę czyta się "jednym tchem". Jest to książka dopracowana, dobrze napisana, Nie jest tylko jakimś zwykłym kryminałem, który skupia się na morderstwie. Nora Roberts bardzo dobrze wplotła w całą kryminalną powieść historię miłosną, pełną uczuć i namiętności ...
Książka bardzo mi się podobała i na długo pozostanie w mej pamięci. Zdecydowanie sięgnę po inne powieści pióra Nory Roberts. Jeśli któś znudzony jest zwykłymi kryminałami lub czuje "lekki niedosyt", zdecydowanie powinnien sięgnąć po tę książkę :)



Kto z Was  ma już ferie?
Co czytacie aktualnie?



Girl from Stars

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz