niedziela, 6 marca 2016

"Bo moje serce już dawno podjęło decyzję, Sydney. Moje serce ... pragnie ciebie."




~Witajcie kochani!

Nie będę rozczulać się zbytnio nad wstępem gdyż muszę jak najszybciej podzielić się z Wami fenomenalną książką, jaką ostatnią przeczytałam :3
Nie trzymam Was dłużej w niepewności, zapraszaszam do czytania :D












Autor: Colleen Hoover
Tytuł: "Maybe Someday"
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Rok wydania: 2015




On Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.

Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki, w ciągu kilku godzin.


Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak złamać czyjeś serce ...




Moja ocena: 10/10




Na początku tak bardzo się śpieszyłam, żeby zdać Wam jak najdłuższą relację moich emocji po przeczytaniu tej książki, a teraz po prostu brakuje mi słów.
Ta ksiaża była genialna. 
Jak dotąd nie czytałam żadnej z książek tej autorki, ale bardzo dużo dobrego słyszałam na temat jej twórczości. Postanowiłam więc, że przekonam się sama ile warte są jej książki. 
Nie spodziwałam się jednak tak dużej dawki emocji! To wszystko było tak pięknie napisane, że często łapałam się na tym, że po prostu się wzruszałam, co raczej jest rzadką rzeczą u mnie :) 
Rozdziały są napisane ze strony Sidney jak i Ridge'a. 
Zawsze podziwiałam pisarzy, którzy umieli w dobry i ciekawy sposób opisać uczucia i emocje bohaterów, o przeciwnej płci niż autor. Bądźmy szczerzy - faceci są dość słabi w odczytywaniu emocji kobiet i na odwrót. W większości książek jakie czytałam, męscy autorzy słabo opisywali uczucia bohaterek, przez co bardzo się męczyłam podczas czytania.
A tu takie zaskoczenie.
Brak słów - ta autorka jest świetna. Zarówno w opisach uczuć bohaterów, jak i trzymaniu akcji w napięciu. Bohaterowie są świetnie przedstawieni, opisy nie są nudne - wręcz przeciwnie, czytaelnik sam może poczuć dane emocje bohatera.
Dodatkowym plusem jest "Dodatek", z którym jak dotąd nie spotkałam się w żadnej książce. Tym "Dodatkiem" są piosenki. Żeby było jeszcze lepiej, sa to prawdziwe piosenki napisane i nagrane specjalnie na potrzeby książki, dzięki czemu czytelnik podczas czytania piosenek może ich słuchać. Świetna sprawa :)
Większość z nich zamieściłam na początku postu.
Zachęcam do przesłuchania ich, i oczywiście do przeczytania tej książki, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście :)



Ktoś z Was czytał?
Co sądzicie?





Na końcu chciałam z Wami podzielić się moimi spostrzeżeniami na temat konkursu piosenki "Eurovision".
Jeśli jesteście na bieżąco, a napewno jesteście, bo trąbią o tym przez cały dzień internety. Wczoraj obywatele Polski, przez głosowanie sms podjęli decyzję, że nasz kraj będzie reprezentować Michał Szpak z piosenką "Colour of your life".






Sama byłam ciekawa kto bęzie nas reprezentował, dlatego też obejrzałam wszystkie występy. Muszę przyznać, że moim faworytem była Margaret z piosenką "Cool me down". Ciekawy wokal, ładna dziewczyna, dobry kawałek wpadający w ucho. Była przez większość typowana na zwyciężczynię. Ale to nie wszystko! Zakłady bukmacherskie w innych krajach obstawiały zwycięstwo Polski, o ile to ona będzie nas reprezentować.
Nie da się jednak ukryć tego, że Margaret się nie popisała. Jej występ był na bardzo słabym poziomie. Śpiewała tak, jak gdyby jej w ogóle nie zależało.
Dzisiaj oczywiście po całych internetach, posypały się hejty, że straciliśmy zwycięstwo, przez to, że Margaret nie pojedzie, tylko Szpak. Dodatkowo Szpak jest porównywany to Conchity Wurst :/
Ludzie, trochę tolerancji. To, że jest on innym, dość oryginalnym  człowiekiem, to nie znaczy, że od razu jest skazany na porażkę! Ja mu kibicuję, i mam nadzieję, że odniesie jak największy sukces !



A jakie jest Wasze zdanie?





Girl from Stars

1 komentarz:

  1. Co do książki jeszcze nie czytalam ale czekam az wroci do biblioteki zebym ja mogla przygarnac i przeczytac. A co do Eurowizji to uważam że kazdemu trzeba dac szanse jesli wygramy dzieki niemu to bedzie dobrze a jesli nie to trudno.
    Zapraszam do mnie http://wswiecieksiazeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń