czwartek, 13 lipca 2017

Huntley Fitzpatrick - "Gra miłości"



~Witajcie kochani!


Recenzja co prawda powinna była się ukazać wczoraj, nie mniej jednak zabrakło czasu :)
Także no... łapcie  póki świeża :D






Autor: Huntley Fitzpatrick
Tytuł: "Gra miłości"
Ilość stron: 464
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 3 lipca 2017








Dojrzewanie, błędy przeszłości, życiowe decyzje, miłość – to najczęściej wykorzystywane motywy w powieściach New Adult. To nie lada wyczyn, stworzyć coś oryginalnego i ciekawego, gdy aktualnie tego typu książek jest mnóstwo na rynku wydawniczym. Nie mniej jednak zawsze można przedstawić światu piękną i chwytającą za serducho opowieść o  nastolatkach, po której chociaż na chwilkę, każdy z nas będzie mógł cofnąć się do przeszłości i powspominać to, co już było i nie wróci… Zastanowić się i przemyśleć skutki podjętych przez nas decyzji…  Stwierdzeniu, czy ruszyliśmy właściwą drogą… 
Takie właśnie emocje wywołała u mnie „Gra miłości” Huntley Fitzpatrick.




Tim Mason jest chłopakiem, który najprawdopodobniej znajdzie po omacku barek z alkoholem, w przyszłości będzie potrzebował przeszczepu wątroby, wjedzie samochodem do domu…
Alice Garrett była dziewczyną, która przede wszystkim na pewno nie umówi się z przyjacielem młodszego brata, wlokącym za sobą spory ciężar przeszłości...
Dla Tima zakochanie się w Alice nie byłoby mądrym wyborem. Dla Alice nie ma nic bardziej przerażającego od zakochania się w Timie. Jednak Tim nigdy nie wybierał mądrze, zaś Alice zaczyna się zastanawiać, czy „mądry” wybór jest zawsze tym najwłaściwszym. Kiedy tych dwoje natknie się na siebie, wpadną po uszy…



Początek lektury tej pozycji nie zapowiadał się zbyt obiecująco. Historia jakich wiele. Momentami powiewało monotonią i pewnego rodzaju „klasycznością”. Akcja zaczęła się rozkręcać mniej więcej po stu stronach. Wtedy to właśnie autorka wprowadziła do fabuły wątek, dzięki któremu cała ta historia „nabrała rumieńców” i w końcu zaczęło robić się ciekawie.



„Gra miłości” jest kontynuacją tomu pierwszego „Moje życie obok”, tyle że na pierwszy plan tym razem wskoczyli Alice i Tim. Osobiście nie czytałam I tomu. Nawet nie wiedziałam, że to jest jakaś seria. Byłam pewna, że trzymam w ręce jednotomową powieść. Nie mniej jednak, nieznajomość pierwszej części nie przeszkadza w lekturze kolejnej.



Największym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że wątek miłosny nie jest wysunięty na pierwszy plan. Było to bardzo dobre posunięcie, gdyż dzięki temu, cała historia nie była zbyt przerysowana i „cukierkowa”.



Bardzo polubiłam postać Tima. Miał w sobie nieodparty urok i do tego świetne poczucie humoru. Nie mniej jednak nie dzięki tym cechom zyskał moją sympatię. Wraz z rozwojem akcji, chłopak bardzo dojrzał, stał się prawdziwym mężczyzną. Mimo tego iż miał on zaledwie siedemnaście lat, to jednak jego przemyślenia, podjęte decyzje były tak bardzo dojrzałe, że aż trudno było mi w to uwierzyć, że facet w tak młodym wieku zachowuje się jak dorosły.



Cała historia napisana jest w lekkim stylu. Mimo iż książka liczy sobie ponad czterysta stron, to całość czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Fabuła jest dobrze przemyślana, choć początek mógłby mieć nieco ciekawszą i szybciej rozwijającą się akcję.




„Gra miłości” to lekka i przyjemna pozycja w sam raz na lato. Mimo drobnych niedociągnięć, książka ta jest naprawdę ciekawa i wciągająca. Nie zaczynajcie jej tylko w nocy, bo być może nie będziecie chcieli jej odłożyć i przy ostatniej stronie przywitacie poranek J





Moja ocena: 7/10





Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.





Ktoś z Was już czytał I lub II część? A może obie? :)

Co sądzicie?





Girl from Stars



4 komentarze:

  1. Właśnie dzisiaj zabrałam się za pierwszą część "Moje życie obok" i bardzo mi się podoba :) Jak tylko skończę te historie zaopatrze się w drugą część :)

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa zarówno tej jak i pierwszej części :D Kiedyś na pewno przeczytam ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba raczej nie widzę się z tą książką. W ogóle przez pierwsze dni przed premierą tej książki myślałam, że to nowa powieść Becci Fitzpatrick, bo mądra Ewa nie popatrzyła na imię tylko na nazwisko xd

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej książki - to raczej nie mój gatunek. Wolę thrillery i kryminały.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń