niedziela, 9 lipca 2017

[PRZEDPREMIEROWO] D. B. Thorne - "Obserwator"



~Witajcie kochani!

W ostatnim poście wspominałam Wam, że najbliższy wieczór spędzę z "Obserwatorem" i to właśnie o "nim" chciałabym coś nie coś Wam opowiedzieć :D
Zapraszam!








Autor: D. B. Thorne
Tytuł: "Obserwator"
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Burda Książki
Data premiery: 19 lipca 2017







Jeśli dość masz już  cukierkowatych romansów, przerysowanej fantastyki czy też krwawego kryminału – sięgnij po thriller! To co sprawia, że ten gatunek jest doceniany przez czytelników to przede wszystkim realność fabuły, z przeważnie mroczną tajemnicą do odkrycia, do której prowadzi droga pełna niebezpieczeństw i strachu. I taki właśnie był „Obserwator”…



Młoda dziennikarka Sophie Fortune znika w tajemniczych okolicznościach. Policja bardzo szybko rezygnuje z poszukiwań. Dziewczyna miała za sobą próby samobójcze, a tym razem zostawiła wiadomość: TO SIĘ MUSI SKOŃCZYĆ. DZIŚ JUŻ KONIEC. Zrozpaczony ojciec dziewczyny – choć przed laty, pochłonięty pracą w Dubaju, stracił kontakt z córką – nie chce uwierzyć w jej samobójstwo. Na własną rękę rozpoczyna śledztwo i szybko odkrywa kilka niepokojących faktów. Zanim Sophie zniknęła, przygotowywała dziennikarską prowokację dla brukowca, w którym pracowała. W tym samym czasie dziewczyna była wielokrotnie atakowana na swoim blogu przez osobę podpisaną jako Starry Ubado. Ktoś składał na nią donosy i nasyłał policję. Została napadnięta na ulicy przez tajemniczego napastnika. Cały czas żyła w strachu przed bezwzględnym internetowym trollem, który wiedział o niej o wiele za dużo. A to dopiero początek koszmaru, jaki ktoś dla niej przygotował. Ten thriller przeraża! Od tej pory kilka razy zastanowisz się, nim wrzucisz do sieci zdjęcie lub wpis.



Największym atutem „Obserwatora” jest pewnego rodzaju nieprzewidywalność i ciągle towarzyszące czytelnikowi zaskoczenie. Od początku, do samego końca nie wiedziałam, kto jest odpowiedzialny za porwanie Sophie. Autor podążył w całkowicie innym kierunku, niż się spodziewałam, nie mniej jednak nie zmienia to faktu że książka ta jest naprawdę bardzo dobra.



Zapewne większość z Was po przeczytaniu opisów na okładce takich jak: „Śledzi twój każdy twój ruch w sieci” „Hejterzy, którzy żyją online, czasem opuszczają swój wirtualny świat” czy też „Od tej pory kilka razy zastanowisz się, nim wrzucisz do sieci zdjęcie lub wpis” stwierdziła, że świat wirtualny stanowi w tym przypadku wątek główny. Nic bardziej mylnego. Jest to zaledwie watek poboczny.



W tym thrillerze występują dwie narracje: pierwszoosobowa (Sophie) i trzecioosobowa (Fortune – ojciec Sophii).  Dzięki takiemu zabiegowi, autor cały czas pobudzał moją ciekawość. W jednym rozdziale znajdowałam się w jednej celi z Sophie, próbując rozgryźć kim jest porywacz i czego chce od głównej bohaterki. Następnie przenosiłam się i znajdowałam się już u boku Fortune.  Malutkimi kroczkami, szukając poszlak, próbowałam rozwiązać całą zagadkę – bez skutku. Brawa dla autora!



Samo zakończenie było mocno… zaskakujące. Na chwilę obecną nie potrafię jednak sprecyzować czy miało ono charakter pozytywny czy negatywny. Pan Thorne przedstawił mi taki finał, jaki nigdy by mi do głowy nie przyszedł. Początkowo bałam się, że cała historia podzielona jest na kilka tomów, gdyż zostało mi bodajże trzy – cztery strony do końca i stwierdziłam, że nie da rady wyjaśnić i zakończyć tej historii, zaledwie na kilku stronach. A tu taki szok. Jednak się da. Na dodatek z jak wielkim przytupem.



Autor posiada świetny styl pisania, który sprawia, że tą historię czytało mi się bardzo szybko, ale jakże przyjemnie. Cała fabuła jest przemyślana i dopracowana. Uwierzcie, lub nie, ale naprawdę ciężko się od niej oderwać.



„Obserwator” był dla mnie pierwszym spotkaniem z twórczością D. B. Thorne’a, ale zdecydowanie nie ostatnim. Mogę z czystym sumieniem polecić Wam ten thriller.





Moja ocena: 9/10






Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.






PREMIERA KSIĄŻKI 19 LIPCA!





Mój wakacyjny TBR przedstawia się następująco:





Zachęcam do obejrzenia zwiastunu książki :)






Ktoś z Was miał okazję już przeczytać?
Co sądzicie?





Girl from Stars

6 komentarzy:

  1. Kurczę, brzmi dobrze, a to raczej nie mój gatunek książek.
    Wytłumaczyć całą zagadkę na kilku stronach... Brawa dla autora!
    Wpis genialny ;)
    Pozdrawiam,
    Posy z bibliotekaamarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie ta książka trafia do mojej listy "must read"!
    Pozdrawiam oksiazko.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. To coś idealnego dla mnie. Zapisuje tytuł :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyki nigdy nie mam dość :) Kryminałów też :) Ale thrillery uwielbiam również :)
    Jeżeli thriller trzyma w napięciu i jest nieprzewidywalny to zz pewnością wielki atut opisanej historii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi fantastycznie:) zapisuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się takie poprowadzenie narracji, zachęca mnie do rozejrzenia się za powieścią.

    OdpowiedzUsuń