~Witajcie kochani!
Macie swoją ulubioną piosenkę świąteczną? ♥
Autor: Catherine Walsh
Tytuł: "Kierunek miłość"
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery: 23 października 2023
Molly i Andrew co roku spotykają się na lotnisku w Chicago, by wspólnie lecieć do Irlandii. W tym roku – w dziesiątą rocznicę ich spotkania – ma być jednak inaczej. Nad Atlantykiem szaleje burza śnieżna, przez co wszystkie loty są odwołane.
Andrew uwielbia święta. Kocha świąteczny klimat i tradycje, za żadne skarby nie chciałby przegapić spotkania z rodziną w tym wyjątkowym dla niego okresie.
Molly uważa się za osobę niezbyt sentymentalną, która nie przejmuje się Bożym Narodzeniem. Kiedy jednak lot do Irlandii zostaje odwołany, robi to, co KAŻDY przyjaciel zrobiłby w tej sytuacji.
Obiecuje Andrew, że dotrą do domu przed wigilią. I zrobi wszystko, by tej obietnicy dotrzymać.
***
Byłam ciekawa, jak odbiorę tę historię, bowiem zbiera ona dość zróżnicowane opinie. A gdzie pośród nich plasuje się moja? Chyba gdzieś pomiędzy. Nie jest to jakaś wybitna pozycja i w niektórych momentach można odczuć małe niedopracowanie, jednak ogólnie czytało mi się to całkiem dobrze.
Trochę nie podobał mi się chaos, który powstał za sprawą mieszania fragmentów przeszłości i teraźniejszości. Przez pierwsze kilka rozdziałów czułam się nieco zagubiona i trochę mnie to frustrowało. Potem jednak ogarnęłam w jaki sposób autorka prowadzi fabułę i było już lepiej.
Mam wrażenie, że problem z jakim borykał się Andrew był potraktowany po macoszemu. Fajnie, że świąteczna powieść romantyczna miała nieść ze sobą pewne wartości, ale wypadałoby je lepiej dopracować.
W którymś momencie do fabuły wkrada się pewna monotonia. Przy którymś rozdziale zaczęłam się zastanawiać o którym locie właśnie czytam (a było ich dziesięć), bo każdy kolejny nie różnił się jakoś specjalnie od tego poprzedniego.
Co do samego wątku romantycznego – mnie osobiście kupił, choć ta dwójka bohaterów i łącząca ich relacja nie zostanie w mej pamięci na dłużej.
Historia ta mimo wszystko spełniła swoją rolę. Była zima, podróże i powroty do domu na święta (choć o samych świętach tak w sumie zbyt wiele to nie było). Znalazł się również śnieg, prezenty i spotkania z bliskimi. Czyli elementy których pożądam w powieściach zimowo-świątecznych.
Moja ocena: 6/10
Czytaliście? ♥
A może macie w planach?
Girl from Stars
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz