czwartek, 1 października 2026

[724] Nicole Blanchard - "Toxic"

 

~Witajcie kochani!

Oceniliście kiedyś jakąś książkę tylko 1 gwiazdką? ♥






Autor: Nicole Blanchard
Tytuł: "Toxic"
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Data premiery: 27 sierpnia 2025







Tessa od lat tkwi w pozornie idealnym małżeństwie z naczelnikiem więzienia – mężczyzną, który za zamkniętymi drzwiami zamienia się w potwora. Każdy siniak to tajemnica. Każda noc to walka o przetrwanie.

Aż pewnego dnia do gabinetu pielęgniarskiego trafia nowy więzień. Wytatuowany, milczący, niebezpieczny. Kryminalista bez imienia, z mrocznym spojrzeniem i umiejętnością tworzenia rysunków, które coś w niej poruszają. Jego spojrzenie widzi więcej, niż powinno.

Kiedy zakazany dotyk staje się uzależnieniem, nie ma już odwrotu. Tessa balansuje na granicy odwagi i przerażenia. Musi zdecydować, czy zdoła wyrwać się z pułapki, nawet jeśli ceną może być wszystko, co zna.

***

Zakazana relacja, akcja tocząca się więzieniu, mroczny klimat – ta historia miała naprawdę ogromny potencjał. Początek był obiecujący, jednak z każdym kolejnym rozdziałem było tylko gorzej.

Główni bohaterowie (bo poboczni praktycznie nie istnieją) to bardzo słabe ogniwo tej powieści, o ile nie najsłabsze. Gracin to postać której od początku nie lubiłam i tak zostało do końca. Okropny manipulator. Natomiast Tessa to bohaterka, która potrafiła z jednej toksycznej relacji wskoczyć w kolejną. A jej pożal się Boże przemiana wypadła wybitnie niewiarygodnie i nie przekonująco. Z osoby, która wszystkiego się boi, staje się nagle bezwzględną mścicielką, w niezwykle krótkim czasie. Obce są jej traumy czy załamania psychiczne. A ich związek? Pozbawiony jakichkolwiek emocji i opierający się tylko i wyłącznie na seksie.

Fabuła? Jeden wielki chaos. Misz masz wszystkiego, zwłaszcza wszelakich dramatów. Mnóstwo niesmacznych scen, jak choćby seks koło trupa czy brutalne tortury. Do tego dochodzi tysiąc pięćset sto dziewięćset myśli Tessy, które z czasem robiły się męczące.

Zakończenie (zwłaszcza epilog) kompletnie nie pasujące do tej historii. Trochę tak, jakby wyjęte z innej powieści. Wręcz abstrakcyjne.

Podsumowując, „Toxic” to bardzo niedopracowana powieść z gatunku „dark romance”, w której kompletnie nic mi się nie podobało. Aż jestem w szoku, że doczytałam ją do końca.






Moja ocena: 1/10





Czytaliście? A może macie w planach?





Girl from Stars

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz