piątek, 5 sierpnia 2016

"Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi"



~Witajcie kochani!

W zasadzie nie mam nic mądrego do powiedzenia (jakbym kiedykolwiek mówiła coś mądrego XD ), więc przejdę od razu do rzeczy: Zapraszam na recenzję! :)








Autor: Kilian Jornet
Tytuł: "Niewidzialne granice"
Ilość stron: 240
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Data premiery: 16 kwietnia 2016



Biografie nie należą do kręgu moich ulubionych gatunków. Nie potrafię sprecyzować dlaczego, po prostu tak jest. "Niewidzialne granice" miały być dla mnie przełomem. Umieszczona na tylniej okładce stopka naprawdę mnie zaciekawiła i byłam pewna, że ta pozycja przełamie moją niechęć do biografii. Nie wszystko jednak poszło po mojej myśli...

W 2012 roku Jornet i jego wieloletni górski kompan Stephane Brosse przeprawiali się przez Masyw Mont Black. Przejście zakończyło się tragicznie. Śmierć Brosse'a odcisnęła piętno na życiu Kiliana: bezradny i dręczony wyrzutami sumienia postanowił poszukać ukojenia w tym, co kocha najbardziej - w górach. Porzucił wszystko i wszystkich, by w najodleglejszych szczytach Nepalu odnaleźć spokój.
Niewiarygodne wspinaczki, niebezpieczne zejścia, wyzwania, ryzyko i śmiertelne zagrożenie. W trakcie tej wyprawy słowa, cisza i wspomnienia nabierają nowego sensu. Kilian Jornet w przejmujący i szczery sposób zachęca nas do wyruszenia w daleką podróż i pokonania niewidzialnych granic, które oddzielają smutek od szczęścia i życie od śmierci.

"Niewidzialne granice" miały być dla mnie biografią pełną opisów niesamowicie pięknych miejsc o jakich człowiek nie wiedział, zaskakujących i przerażających momentów, gdy walka toczy się o ludzkie życie. Zamiast tego dostała mi się jakaś niekończąca się filozofia, podczas której autor potrafi rozwodzić się nad takimi zagadnieniami jak: odkrywanie swojego prawdziwego "ja", wyznaczanie swojego życiowego celu, czy też szukanie swego miejsca na ziemi. O Boże. Gdyby jeszcze te wywody zajmowały dwie, góra trzy strony to może bym to przebolała. Niestety, jego filozofie ciągnęły się do samego końca...

Drugą rzeczą, która mi się nie spodobała, była umieszczona na samym wstępie uwaga od autora, że połączył on fikcję z rzeczywistością:

"Historia którą opowiadam, łączy fikcję z rzeczywistością. Pierwsza część, a konkretnie dwa pierwsze rozdziały, oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Opis wyprawy w Himalaje natomiast został zainspirowany moimi przeżyciami z zimy 2013 roku, kiedy wraz z dwoma kolegami (Jordim Tosasem i Jordim Corominasem) wyruszyłem w góry Nepalu. Postaci, ich historie, osoba, która jest adresatem tej książki, to owoc mojej wyobraźni."

Trzy razy NIE. Fikcja i rzeczywistość to dwa różne światy. Nie łączymy ich ze sobą. Po prostu NIE!

Po tych ciągłych narzekaniach, należałoby powiedzieć coś dobrego o tej książce. Plusów jednak nie ma tak dużo. Zaledwie dwa. Pierwszym z nich są piękne zdjęcia, które wydawnictwo zamieściło w książce. Znajdziecie tu zarówno kolorowe, jak i czarno - białe zdjęcia, każde połączone z jakąś "złotą myślą". Drugim plusem są piękne i ciekawe sentencje, które można wyłowić podczas czytania filozofii autora (o ile oczywiście całkowicie się nie wyłączymy podczas czytania, co mnie często się zdarzało).


Podsumowując, jeśli jesteś umysłem humanistycznym, który uwielbia rozmyślać i czytać filozofię o ludzkim bycie, to być może ta książka do Ciebie trafi, a czytanie jej sprawi Ci przyjemność. Do mnie ta książka jednak nie przemówiła, wręcz rozczarowała mnie.



Moja ocena: 4/10


Za możliwość przeczytania powyższej książki dziękuję:



źródło




Jak się pewnie domyślacie (albo i nie) zadaniem Oro tym razem narysowanie samego Kiliana Jorneta :) 
Oto rezultat:




Jak dla mnie nieźle, choć zawsze mogło być lepiej XD No ale tak na poważnie, to uważam, że Oro się spisała :) Kto też tak uważa? :)

Zapraszam do obejrzenia innych prac Oro, zamieszczonych na JEJ BLOGU :)



Kto z was czytał "Niewidzialne granice"?
Jesteście równie rozczarowani jak ja, czy jednak przypadła Wam do gustu?





Girl from Stars

2 komentarze:

  1. Książka 4/10 to i rysunek 4/10 :v

    http://o-r-o.blogspot.com/
    ^Po wejściu w ten link wygrasz telewizor

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zamierzam ją przeczytać- liczę na to, że znajdę w niej motywacje ;)

    OdpowiedzUsuń