niedziela, 28 sierpnia 2016

"Mam tylko jedno serce i muszę się z nim obchodzić ostrożnie"


~Witajcie kochani!

To już ostatni weekend wakacji 2016! To ostatnia chwila by zrobić to, co zamierzaliśmy zrobić tego lata, a czego jeszcze nie zrealizowaliśmy :)

A na dziś mam dla Was bajeczną recenzję bajecznej książki :)
Zapraszam!







Autor: Kiera Cass
Tytuł: "Następczyni"
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 13 maja 2015












Czy którakolwiek z nas, dziewczyn, w dzieciństwie nie przebierała się za księżniczkę, marzyła o swoim zamku i księciu z bajki? Z wiekiem nasze priorytety jednak nieco się zmieniły (może z wyjątkiem księcia z bajki – o nim marzymy cały czas, dopóki oczywiście go nie znajdziemy XD). Czy w związku z tym, napisanie historii o księżniczce i skierowanie jej do młodzieży nie jest zbyt „nie na czasie”? Na to pytanie chciałam móc sobie odpowiedzieć, gdy sięgałam po „Następczynię”…

Księżniczka Eadlyn dorastała, słuchając niekończących się opowieści o tym, jak spotkali się jej rodzice. Dwadzieścia lat temu America Singer zgłosiła się do Eliminacji, podbiła serce księcia Maxona – i żyli długo i szczęśliwie. Eadlyn uważała tę piękną opowieść za romantyczną, ale bynajmniej nie marzyła o tym, by ją powtórzyć. Gdyby to od niej zależało, odwlekałaby małżeństwo tak długo, jak to możliwe.
Ale życie księżniczki nie należy tylko do niej samej i Eadlyn nie może uciec od własnych Eliminacji – nawet jeśli sprzeciwia się im z całego serca.
Eadlyn nie liczy na wielkie uczucie, jest pochłonięta sprawami kraju i stara się jak najlepiej przygotować do pełnienia roli przyszłej władczyni. Okazuje się jednak, że pośród 35 kandydatów do jej ręki pojawia się ktoś, kto ma szansę zdobyć serce księżniczki. A także udowodnić, że szczęśliwe zakończenie nie jest tak nieprawdopodobne, jak zawsze sądziła.


Zazwyczaj nie sięgam po książki o tematyce tego typu. Nigdy nie przeczytałam ani jednej części „Pamiętnika księżniczki” Meg Cabot, nawet wtedy, gdy były one bardzo popularne. O dziwo jednak, ta książka nawet przypadła mi do gustu.

Autorka ma ciekawy i przyjemny styl pisania, stworzyła dość ciekawą fabułę i wykreowała dobrych bohaterów, dzięki czemu książkę czyta się lekko i przyjemnie. Głównej bohaterki nie potrafiłam do końca rozgryźć. Raz była niesamowicie mądra i wręcz idealna do bycia królową, a za chwilę stała się głupią, snobistyczną egoistką. Niesamowicie irytująca.

To, co jednak najbardziej mnie zirytowało w tej książce to podzielenie jej  na kilka części. Ta historia byłaby naprawdę dobra, gdyby tylko ją dopracować i złączyć w jeden PORZĄDNY tom. Biorąc pod uwagę fakt, że przed wydaniem „Następczyni” powstała trylogia opowiadająca historię Eliminacji, w których brała udział jej matka (dzięki którym stała się królową), można śmiało stwierdzić, że temat i historia są dość mocno „odgrzewane”. A podzielenie tej historii na kilka tomów to (jak dla mnie) tylko wyzyskiwanie pieniędzy. Ale to oczywiście tylko moje zdanie.


Podsumowując, „Następczyni” to książka o dość nietypowej, choć ciekawej tematyce. Lekka, łatwa i „odmóżdżająca” – w sam raz na samotny i leniwy dzień.




Moja ocena: 7/10



Jak zapewne się domyślacie, zadaniem Oro było narysowanie Eadlyn (tak, jak ją sobie wyobrażała). Oto efekt jej pracy:





Jeśli chcecie obejrzeć inne prace Oro, to zapraszam na JEJ BLOGA :)




Kto z Was czytał "Następczynię" lub pozostałe części?
Jak oceniacie?




Tym, którzy jeszcze nie wiedzą, przypominam, że wciąż trwa KONKURS URODZINOWY :)

Atrakcyjne nagrody czekają! :)





Girl from Stars

6 komentarzy:

  1. Obrazek ładny, ale książka to nie moja bajka. Powielona treść tylko bohaterowie zmienieni ;) Nie chce mi się czytać takich książek. Wolę coś innego.
    Pozdrawiam,
    http://www.sekretny-trop.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja teraz czekam na tę książkę, bo trzy poprzednie mam już za sobą. Boję się, że ten tom mnie rozczaruje.
    Rysunek Oro jest świetny ;)
    http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. W lutym przeczytałam pierwszy tom serii ,,Selekcja" i na tym się skończyło, mimo że pierwszy tom naprawdę mi się spodobał i miałam ogromną ochotę na kolejny tom, na chęci się skończyło, mimo że pisząc ten komentarz spoglądam na półkę gdzie stoi skompletowana cała seria, to wiem, że w najbliższym czasie nie zapowiada się na to żebym ją przeczytała ;-;
    Bardzo ciekawa recenzja i świetny rysunek! <3
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale jeszcze mam parę innych na liście, jednak jak wszystkie już z niej przeczytam to sięgnę po tę serię ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :) Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Zapraszamy na: https://ourbooksourlive.blogspot.com/2016/08/2-i-3-liebster-blog-award.html
    Pozdrawiamy Hayles i Alice

    OdpowiedzUsuń
  6. Trylogia dotycząca Amii i Maxona jak dla mnie była cudowna. Jednak Następczyni nie przemówiła za specjalnie do mnie. Dziewczyna zbyt bardzo mnie denerwowała.

    OdpowiedzUsuń