środa, 3 maja 2017

Dominika Rosik - "Projekt królowa"



~Witajcie kochani!

Weekend majowy w tym roku obfituje wyjątkową długotrwałością :D Dlatego postanowiłam w pełni wykorzystać ten czas na lekturę książek, które zalegają większą część mojego biurka ... Ach ten nieuleczalny książkoholizm :D

Dość o mnie, bo główną uwagę należy poświęcić świetnej (POLSKIEJ!) książce, którą przed chwilką skończyłam czytać :)
Zapraszam!









Autor: Dominika Rosik
Tytuł: "Projekt królowa"
Ilość stron: 568
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 27 marca 2017








„Projekt królowa” przykuł moją uwagę dzięki ciekawej szacie graficznej i intrygującemu opisowi. Co prawda okładka tej książki nie należy do grupy tych, które mi się podobają i po które chętnie sięgam, ale ciekawie zapowiadająca się fabuła przełamała wszelkie moje wątpliwości. Poza tym obiecałam sobie, że będę częściej sięgać po twórczość rodzimą. I tak oto rozpoczęła się moja przygoda z tą książką…




Osiem osób. Tajemniczy ogród zimowy. I eksperyment, którego nigdy nie zapomną…

Godzina 17.00. Emily budzi się w podziemiach szpitala psychiatrycznego. Poznaje siedem osób, których nigdy wcześniej nie spotkała. Nikt nie pamięta poprzedniej nocy. Telefony oraz komputery zostały zablokowane. Z każdą godziną sytuacja zaczyna się pogarszać. Pojawiają się kolejne niewiadome i dzieją się rzeczy, których nie da się logicznie wyjaśnić. Ktoś zmusza bohaterów do gry na śmierć i życie...
Prawda? Złudzenie? Żart? Efekt choroby psychicznej jednego z bohaterów? A może wszystkich? Jedno jest pewne. Uczestnicy eksperymentu muszą poddać się regułom gry, żeby znaleźć wyjście z obiektu. Zwłaszcza, gdy wychodzi na jaw, że każda z uwięzionych osób kłamie.
Wraz z bohaterami pozwól się wciągnąć w mroczne miejsce pełne sekretów, plątaniny wizji oraz niedoskonałej pamięci. Obserwuj, jak budzą się demony przeszłości, rodzi się miłość, przyjaźń, nienawiść oraz strach. I przede wszystkim odpowiedz na najważniejsze z pytań: Gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna iluzja?





Narracja jest tutaj prowadzona przez trzy osoby: Emily, Matta i Alexandra. To właśnie tych bohaterów poznajemy najbardziej podczas lektury tej książki. Emily to przykład takiej klasycznej bohaterki większości młodzieżówek: ładna, mądra, każdy męski bohater jej pragnie itd. Matt z kolei był jednym z tych „bezsmakowych” bohaterów, którzy nie mają charyzmy i ogółem rzecz biorąc są w tej historii kimś ważnym, jednak Ty nie odczuwasz ich obecności. Z całej tej trójki zdecydowanie najciekawszą postacią był Alexander. Niesamowicie inteligentny, owiany nutką tajemniczości, skrywający swe mroczne sekrety…



Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów, to nie dowiadujemy się o nich zbyt wiele. Autorka czasami wplątywała w fabułę jakieś drobne fakty dotyczące ich życia itp. Na pierwszy plan została wysunięta powyższa trójka bohaterów.





Psychologia ludzkiego umysłu to jeden z najważniejszych wątków, występujących w tej książce. Autorka świetnie zagłębia nas w ludzki umysł. Pomimo tego, że książka ta należy do gatunku science fiction, to jednak podczas czytania nie odczuwałam tego aż tak dobitnie. Nie myślałam: „To ściema. Zwykły wymysł autora. To nieprawda”. Wręcz przeciwnie. Niesamowicie wciągnęłam się w tą historię i w te wszystkie watki psychologiczne.

To, co bardzo spodobało mi się w tej książce to motyw szachów. Mimo iż należę do grona tych, którzy nie opanowali zasad tej jakże inteligentnej gry, to jednak załapałam już pewne podstawy. Świetnym pomysłem było graficzne ukazanie całej gry. Dzięki takiemu zabiegowi, szachowi mistrzowie, tacy jak ja, bez problemu nadążali z rozwojem akcji.





Pani Rosik posiada ciekawy styl pisania. W całej książce przeważają znacznie opisy, niekiedy bardzo długie. Dodatkowo jest mnóstwo psychologiczno – lekarskiej gadki, z mnóstwem pojęć, z którymi np. ja nie mam do czynienia na co dzień. Autorka jednak w sposób zrozumiały, a zarazem ciekawy intrygujący potrafiła mi wszystko wyjaśnić.

Nie do końca przekonałam się do wątku romantycznego. Zestawienie tej dwójki bohaterów nie do końca do mnie „przemówiło”. Miałam swoje typy. Ale wszystko jeszcze się zdarzyć może…





„Projekt królowa” to debiut pani Dominiki Rosik. Jest świetnym początkiem, rewelacyjnie zapowiadającej się trylogii. Ogromnie mnie cieszy to, że na rynek wydawniczy trafiają coraz to lepsze polskie pozycje. Z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnego tomu! Polecam!





Moja ocena: 9/10





Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.




Ktoś z Was już czytał?
Co sądzicie? 




Girl from Stars




1 komentarz:

  1. Ja właśnie zaczynam czytać tą książkę, mam nadzieję, że również mi się spodoba :)
    Zostawiam obserwację i zapraszam do siebie:
    http://iskraczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń