~Witajcie kochani!
Czytaliście coś ciekawego w czasie Świąt Wielkanocnych? ♥
Autor: Gosia Lisińska
Tytuł: "Nie mów do mnie cukiereczku"
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Data premiery: 8 kwietnia 2026
Aniela, dostaje wiadomość, o której marzy każdy pisarz – jej debiutancka powieść zostanie zekranizowana. Na planie filmowym wpada na Bartka – dawnego szkolnego prześladowcę, a dziś komisarza policji i konsultanta serialu. Już pierwsza wymiana zdań pokazuje, że pamięć bywa wyjątkowo długowieczna, a ich spotkania mają w sobie więcej iskier, niż przewiduje regulamin BHP.
Kiedy jeden z członków ekipy filmowej ginie w podejrzanych okolicznościach, Bartek musi połączyć służbowe obowiązki z pilnowaniem, by Aniela nie wpakowała się w kłopoty…
***
Tytuł tej powieści był dla mnie takim „ostrzegawczym dzwoneczkiem”, mówiącym, że to może mi się nie spodobać, jednak pomysł na fabułę uważałam na tyle ciekawy, że ostatecznie się skusiłam. Niestety nie spodziewałam się tak kiepskiego wykonania.
Przejdę najpierw do tego, co mi się podobało, a mianowicie – postać babci Bartka. Poczucie humoru tej kobiety i jej zachowanie totalnie mnie kupiły, a podczas lektury fragmentów z jej udziałem nie raz parsknęłam śmiechem. I to by było na tyle w kwestii tego, co mi się podobało.
Pozostali bohaterowie, fabuła, wątek kryminalny – tu niestety wszystko leży. Postacie występujące w tej historii chyba miały być zabawne, ale coś nie do końca wyszło. Aniela ma 36 lat, a swoimi głupimi odzywkami i zachowaniem, przypomina bardziej rozwydrzoną nastolatkę. A Bartek był tak nijaki, że pamiętam tylko że miał ogromne dłonie. Jednak najbardziej tragiczną postacią był ochroniarz Benio, który był zwyczajnym przygłupem. Ta postać miała chyba stanowić aspekt humorystyczny tej historii, jednak mnie tylko drażnił swoim debilizmem.
Jak już doszło do zbliżenia głównych bohaterów, to fabuła poległa zupełnie. Potem nie dzieje się już zupełnie nic. Druga część książki to w większości same sceny ich zbliżeń, które za każdym razem opisane są tak samo. NUDA. Z kolei wątek kryminalny nie był jakiś trudny do rozszyfrowania.
Nie przekonało mnie pióro autorki, które momentami aż ciężko mi się czytało. Czasem miałam wrażenie, że czytam powieść jakiejś początkującej autorki z Wattpada. Gdyby powieść ta liczyła sobie więcej stron, to zapewne drobiłabym DNF. Ale jakoś dobrnęłam do końca.
Moja ocena: 4/10
Znacie inne powieści autorki? ♥
Girl from Stars


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz