niedziela, 22 lutego 2026

[680] Whitney G. - "Żałuję, że Cię nie wybrałam"

 

~Witajcie kochani!

Motyw "age gap" w romansach - lubicie czy wręcz przeciwnie? ♥






Autor: Whitney G.
Tytuł: "Żałuję, że cię nie wybrałam"
Ilość stron: 280
Wydawnictwo: Papierowe Serca
Data premiery: 11 lutego 2026







Genevieve ma zaledwie siedemnaście lat, ale doskonale wie, jak udawać dorosłą. W weekendy wymyka się z murów prestiżowej Phillips Exeter Academy, by w bostońskich kawiarniach grać rolę pewnej siebie studentki – z nowym imieniem, fałszywymi dokumentami i jeszcze bardziej niebezpiecznymi marzeniami.

Podczas jednej z takich nocnych eskapad spotyka Liama – przystojnego, charyzmatycznego mężczyznę, który rozumie jej miłość do literatury jak nikt inny. Iskra pojawia się natychmiast. Jedna rozmowa, jedno spojrzenie… i jedno kłamstwo, które zmienia wszystko.

Bo gdy w poniedziałek Genevieve wraca do szkoły, okazuje się, że Liam jest jej nowym nauczycielem. Między nimi zaczyna się niebezpieczna gra – pełna napięcia, ironii i uczuć, które nie powinny się pojawić. Im bardziej próbują o sobie zapomnieć, tym silniej los splata ich drogi.

***

Autorka rozpoczęła tę historię dość mocnym prologiem, który mocno mnie zaintrygował. Powieści Whitney G. nie są mi obce. Mam świadomość tego, że nie jest to wybitna literatura, ale muszę przyznać, że „Żałuję, że Cię nie wybrałam” mnie porwała. Pochłonęłam ją w ciągu dnia i nie potrafiłam się od niej oderwać.

Wydaje mi się, że powieści z motywem „age gap”, czyli różnicy wieku, są dość trudne do napisania, bowiem czasem niewiele potrzeba by przekroczyć niewidzialną granicę dobrego smaku. Jak było w tym przypadku? Relacja Genevieve i Liama była dość skomplikowana, i wbrew pozorom nie wynikała ona z różnicy wieku, czy ich statusów „nauczyciel – uczennica”, a za sprawą ich charakterów. Genevieve jest kreowana na wybitnie dojrzałą, ale to, jak długo domaga się, a wręcz żebra o uczucie Liama wypada nieco dziecinnie. Z kolei on jest trochę jak chorągiewka na wietrze – niezwykle zmienny i momentami mniej dojrzały jak Genevieve.

O ile lubię krótkie rozdziały, tak w tym przypadku czegoś mi zabrakło. Rozdziały liczą sobie po kilka stron, a akcja ciągle skacze. Mimo to, Whitney G. posiada lekkie i dynamiczne pióro, dzięki któremu potrafi wciągnąć czytelnika już od pierwszych stron. Tak też było w tym przypadku.





Moja ocena: 6/10






Znacie inne powieści autorki? ♥



Girl from Stars

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz