środa, 21 stycznia 2026

[668] Emily Stone - "Świąteczny list"

 

~Witajcie kochani!

Czy kiedykolwiek wymienialiście się kimś korespondencją listową? ♥








Autor: Emily Stone
Tytuł: "Świąteczny list"
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery: 29 października 2025






Holly co roku pisze list do osoby, która – tak jak ona – spędza święte samotnie. Należy do klubu „List do Nieznajomego”, w którym można być w pełni szczerym, bo piszący nie znają swoich personaliów. Ale tegoroczny list od Emmy – starszej kobiety pełnej żalu i tęsknoty za dawnym życiem – nie daje Holly spokoju. Zwłaszcza gdy okazuje się, że wspomniane w nim miejsce jest jej dobrze znane.

Zdeterminowana, by pomóc Emmie odzyskać kontakt z wnukiem, Holly odnajduje Jacka – mężczyznę, którego kiedyś już spotkała... i którego nie potrafi zapomnieć. Pomiędzy nimi znów pojawia się iskra, ale jedno nieporozumienie może wszystko zniszczyć – zarówno ich relację, jak i szansę Emmy na pojednanie.

***

Na wstępie, myślę, że warto zaznaczyć, że ta książka ma tyle wspólnego ze Świętami, co Grinch z Wielkanocą. A sami zapewne przyznacie, że tytuł i grafika na okładce jasno sugerują czego po tej książce można się spodziewać. No nie do końca…

„Świąteczny list” wywołał we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, jest to refleksyjna historia, pokazująca wpływ wydarzeń z przeszłości na teraźniejszość. Bohaterowie tej powieści konfrontują się ze swoimi emocjami, które od dawna zamiatali pod dywan. Każde z nich miało w sobie coś do przepracowania, by ostatecznie uzyskać przebaczenie – zarówno od kogoś, jak i od samego siebie.

Z drugiej jednak strony, za dużo było w niej zbiegów okoliczności i historia stała się dla mnie mało realna i trochę przerysowana.

Na plus oceniam wątek przyjaźni międzypokoleniowej i delikatny wątek romantyczny, który nie został wypchany na siłę na pierwszy plan.

Styl pisania autorki jest poprawny, ale nie zachwycający, a fabuła momentami trochę nużąca. Czytało się tą powieść dość przyjemnie, jednak bez efektu „WOW”. Z pewnością nie jest to historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci.





Moja ocena: 5/10




Czytaliście? A może macie w planach? ♥





Girl from Stars


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz