sobota, 24 stycznia 2026

[670] Sloane St. James - "Walka"

 

~Witajcie kochani!

Robicie czasem DNF, gdy powieść Was nie porywa, czy czytacie książkę do samego końca? ♥







Autor: Sloane St. James
Tytuł: "Walka"
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 14 stycznia 2026







Kapitan Callahan całe życie spędził na walce z ogniem. Doskonale wie, że potrafi on zniszczyć wszystko, co naprawdę w życiu ważne. Pięć lat temu stracił jednego ze swoich ludzi i od tamtej pory żyje według prostych zasad: żadnych zobowiązań, żadnych emocji, tylko praca i przelotne noce z nieznajomymi, które nic dla niego nie znaczą.
Prescott ucieka przed przeszłością, która niemal ją zniszczyła. Nowe miasto, nowa praca, nowy początek. Nie planowała jednak spotkać aroganckiego, zamkniętego w sobie mężczyznę, który wie, jak grać z ogniem, ale nie z sercem.

***

Nie porwała mnie ta książka. Co więcej, była to pierwsza książka w tym roku, której chciałam zrobić DNF. Jednak w gdzieś w jej połowie trafiła się dość ciekawa akcja, która trochę rozkręciła tę historię. Ale jej nie uratowała.

Ta powieść jest przede wszystkim niedopracowana. Pomysł na historię był ciekawy, ale ostateczne wykonanie całkowicie ją położyło. Było tu naprawdę mnóstwo ciekawych wątków (jak choćby wątek strażaków i ratowników medycznych, wątek stresu pourazowego, czy wątek przeszłości Prescott i związanej z nią „Owczarni”), które mogły nadać fajnego kolorytu całej tej historii, a które zostały potraktowane zupełnie po macoszemu.

Kolejnym aspektem, który mi się nie spodobał był rozwój relacji głównych bohaterów. O ile nigdy nie byłam zwolenniczką „slow-burn” tak w tym przypadku to była przesada. To nie było nawet „fast burn”, ale coś jeszcze szybszego. Gdzieś po drodze całkowicie umknął mi moment zakochania i narodzin tego głębokiego uczucia. Cały ich związek opiera się tak naprawdę na współżyciu, które jest dość… intensywne. Mnóstwo w tej historii „spicy” scen, które mi osobiście się nie podobały.

Autorka posiada dość specyficzny styl pisania, który nijak nie potrafił mnie zaangażować w tę historię. Zakończenie było bardzo przyspieszone i (jak cała ta historia) niedopracowane. Na ten moment nie planuję lektury pozostałych części tej serii.





Moja ocena: 4/10





Czytaliście? A może macie w planach?





Girl from Stars

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz